piątek, 20 lutego 2009

CHORÓB POLITYCZNYCH CZĘSC PIERWSZA

MYŚLE, ŻE W NASZYCH REALIACH ISTNIEJE KATEGORIA CHORÓB POLITYCZNYCH.
PIERWSZĄ CHOROBĄ KTÓRĄ PAMIĘTAM BYŁA "POMROCZNOŚC NIEJASNA". ZA WIELE Z NIEJ NIE PAMIĘTAM JAKO ŻE BYŁEM NIECO MŁODSZY I MOJA ŚWIADOMOŚC POLITYCZNA OSCYLOWAŁA WOKÓŁ SAMORZĄDU KLASOWEGO.
NASTĘPNĄ CHOROBĄ BYŁA TZW. "PRZYPADŁOŚC (LUB CHOROBA) FILIPIŃSKA". OBJAWY BYŁY BARDZO PODOBNE JAK W PRZYPADKU TEJ PIERWSZEJ (DODAJMY, ŻE I ZAINFEKOWANY BYŁ TEN SAM OSOBNIK). TĄ CHOROBĘ PAMIĘTAM JUŻ NIECO LEPIEJ.
OSTATNIO STWIERDZONO NOWĄ PRZYPADŁOŚC W SFERZE CHORÓB POLITYCZNYCH.
TAK ZWANA "WENTYLACJOZA". OBJAWIA SIĘ ONA TYM IŻ DELIKWENT NIE MOŻE PRZEBYWAC W WENTYLOWANYM POMIESZCZENIU. ZANIEPOKOIŁEM SIĘ NIECO. WSZAK OSOBNIK KTÓRY PRZYZNAŁ SIĘ DO TEJŻE CHOROBY (CHOC PRZYZNAŁ SIĘ ZA NIEGO KTOŚ INNY) MUSIAŁ PRZEŻYWAC STRASZNE MĘCZARNIE WALCZĄC Z CHORÓBSKIEM. I NIKOMU NIC NIE POWIEDZIAŁ. I BYŁBY PEWNIE NIE POWIEDZIAŁ I DALEJ PRZEŻYWAŁ SWÓJ DRAMAT DLA DOBRA SPOŁECZEŃSTWA GDYBY NIE BYŁO WAŻNEJ DEBATY W CZASIE KIEDY MIAŁ ÓW ATAK. NO I WYDAŁO SIĘ. ALE WALCZYŁ O SEKRET DO KOŃCA. ZAPYTANY O POWÓD SWOJEJ NIEOBECNOŚCI NA SALI OBRAD NIE POWIEDZIAŁ, ŻE JEST CHORY, O NIE! POWIEDZIAŁ, ŻE PYTANIE O JEGO OBECNOŚC NA SALI OBRAD TO ATAK POLITYCZNY! FAKT, ZE JEST CHORY NIE ZOSTAŁ WYJAWIONY!
SZACUNEK. ZA OFIARNOŚC I POŚWIĘCENIE.
BĘDĘ PAMIĘTAŁ PRZY NASTĘPNYCH WYBORACH

środa, 18 lutego 2009

MUZYCZNE INSPIRACJE PT.2


... DZIEŃ SĄDU...
SĄ MOMENTY W ŻYCIU KAŻDEGO CZŁOWIEKA, KTÓRE SĄ DLA NAS WAŻNE. COŚ SIĘ RODZI, COŚ INNEGO UMIERA. SZCZĘŚCIE, SMUTEK, ŚMIECH I ŁZY...
MIJA CZAS. OSWAJAMY SIĘ Z RZECZYWISTOŚCIĄ. TO CO BYŁO WAŻNE STAJE SIĘ POWOLI CODZIENNOŚCIĄ, PRZYWYKAMY.
CZASEM ZDARZA SIĘ, ŻE W TAKICH MOMENTACH COŚ LUB KTOŚ NAM TOWARZYSZY. CZASEM JEST TO PRZYJACIEL, CZASEM KTOŚ Z RODZINY. I TO COŚ LUB TEN KTOŚ PO CZASIE PRZYWOŁUJE WSPOMNIENIA. DLA MNIE TAKIM CZYMŚ JEST MUZYKA. JESTEM MUZYKOHOLIKIEM :-)
TAK SIĘ ZDARZYŁO, ŻE TO WŁAŚNIE ANATHEMA ZE SWOIM "DNIEM SĄDU" ZJAWIŁA SIĘ W PEWNYM WAŻNYM DLA MNIE MOMENCIE. I DZIŚ PO LATACH ZA KAŻDYM RAZEM GDY SŁYSZĘ MUZYKĘ Z TEGO ALBUMU POWRACAJĄ PEWNE WSPOMNIENIA...
WYDANY W 1999 ROKU ALBUM BYŁ PEWNYM PRZEŁOMEM W KARIERZE ANATHEMY. TO ZA SPRAWĄ TEGO WŁAŚNIE ALBUMU ZESPÓŁ TRAFIŁ NA MUZYCZNE SALONY. "JUDGEMENT" TO ALBUM DOSKONAŁY. POCZĄWSZY OD TROCHĘ NIESPOKOJNEGO "DEEP" POPRZEZ DELIKATNE "FORGOTTEN HOPES" MELANCHOLIJNY "ONE LAST GOODBYE" BOLESNY "PARISIENNE MOONLIGHT" SZALEŃSTWO W "JUDGEMENT" KU W NIESKAZITELNEMU PIĘKNU W "2000 & GONE".
JEST W TEJ MUZYCE ZAKLĘTA BURZA EMOCJI. OGROMNY WPŁYW NA MUZYKĘ MIAŁ NA PEWNO FAKT ŻE PRZED WYDANIEM TEGO WŁAŚNIE ALBUMU ZMARŁA MATKA BRACI CAVANAGH ("ONE LAST GOODBYE"). POLECAM ZAPOZNAC SIĘ RÓWNIEŻ Z WARSTWĄ LIRYCZNĄ TEGO DZIEŁA.
W MOJEJ MUZYCZNEJ DRABINIE TEN ALBUM ZAJMUJE PO DOCZESNOŚC MIEJSCE NUMER JEDEN.
POZDRAWIAM

POLITYKA, POLITYKA...

A TERAZ COŚ Z POLITYKI. OSTATNIO MIAŁEM WĄTPLIWĄ PRZYJEMNOŚC OGLĄDAC PEWNEGO POLITYKA Z OBOZU RZADZACEGO ZAJADLE ATAKUJACEGO PRZEDSTAWICIELA PARTII OPOZYCYJNEJ ZA TO ZE TEN SMIAL KRYTYKOWAC CZLONKA JEGO PARTII. NAZWAL TO NAGONKA. ZADZIWIAJACE. TEN SAM POLITYK KILKA MIESIECY WCZESNIEJ SLYSZAC PODOBNE ARGUMENTY Z UST POLITYKA OBOZU WTEDY RZADZACEGO GRZMIAL, ZE UZYWAJAC SLOWA NAGONKA POLITYCY TAK NAPRAWDE ODWRACAJA KOTA OGONEM...
TEN SAM CZLOWIEK KILKA MIESIECY POZNIEJ ZMIENIA RADYKALNIE ZDANIE. PUNKT WIDZENIA ZALEZY OD PUNKTU SIEDZENIA JAK GLOSI PORZEKADLO.
POLSKA POLITYKA TO ZRESZTA TEMAT - RZEKA . MOZNABY SIE ROZPISYWAC .
FAKT JEST JEDEN. NASI POLITYCY TRAKTUJA WYBORCOW JAK IDIOTOW. NIESTETY PRZYPOMINAJA SOBIE O WYBORCACH JEDYNIE W CZASIE WYBOROW. MNIEJSZA O TO, PONIEWAZ TAK JEST W PRZEWAZAJACEJ CZESCI SWIATA.
BOLI MNIE COS INNEGO, A MIANOWICIE ZE JAKOSC DEBATY POLITYCZNEJ W POLSCE SIEGA DNA. W GODZINNYM PROGRAMIE PUBLICYSTYCZNYM JEST :
5 MINUT PRZEDSTAWIANIA TEMATU PRZEZ PROWADZACEGO
10 MINUT WYPOWIEDZI
40 MINUT OBELG, WYZWISK WZAJEMNYCH OSKARZEN
2 MINUTY PRZYPOMNIENIA PRZEZ PROWADZACEGO NA JAKI TEMAT TOCZYLA SIE DEBATA
3 MINUT NAPISOW KONCOWYCH
...A GDY NADCHODZI CZAS WYBORÓW WSZYSCY ZASTANAWIAJA SIE JAK ZACHECIC WYBORCOW DO TEGO BY STAWILI SIE PRZY URNACH WYBORCZYCH.
MAM 25 LAT. INTERESUJE MNIE DOKAD PODAZA MOJ KRAJ. INTERESUJE MNIE NASZ WSPOLNY INTERES KTORYM JEST POLSKA.
MYSLE, ZE CHOC CZASEM POLITYCY POWINNI POKAZAC JAK LACZYC, NIE JAK DZIELIC. MAMY JUZ DOSC PODZIALOW.

niedziela, 15 lutego 2009

MUZYCZNE INSPIRACJE PT. 1

BARDZO PODOBA MI SIĘ OKŁADKA ZESPOŁU ANATHEMA Z PŁYTY "A NATURAL DISASTER" (NATURALNA KATASTROFA). MA TO COŚ. IDEALNIE STANOWI TŁO DLA MUZYKI NA TYM ALBUMIE ZAWARTEJ. SĄ OKREŚLENIA, KTÓRYCH MÓGŁBYM UŻYC OPISUJĄC OWĄ MUZYKĘ, LECZ MYŚLĘ, ŻE NIE MA TO NAJMNIEJSZEGO SENSU, GDYŻ NAJPIĘKNIEJSZYM OPISEM DLA TEJ MUZYKI JEST OWA MUZYKA WŁAŚNIE...
ZRESZTĄ CAŁA MUZYKA ANATHEMA JEST MOIM ZDANIEM GODNA POLECENIA. CZY JEST TO ROCK CZY METAL? NIE WIEM. JEST TO PO PROSTU PIĘKNO ZAKLĘTE W DŹWIĘKACH WYDOBYTYCH NIE TYLKO Z INSTRUMENTÓW :-)
POLECAM

sobota, 14 lutego 2009

WALENTYNKI

... W ZWIAZKU Z TYM DNIEM ORAZ Z OBEJRZENIEM PEWNEGO FILMU NASUNELY MI SIE PEWNE PRZEMYSLENIA...
SA WSROD NAS TACY, KTORZY ZRAZENI NIEPOWODZENIEM W POPRZEDNIM ZWIAZKU BOJA SIE ANGAZAWAC W KOLEJNY, CO FINALNIE SKUTKUJE TYM IZ CALKOWICIE WZBRANIAJA SIE PRZED JAKAKOLWIEK FORMA ZWIAZKU.
MOZE TO CZYSTY MATERIALIZM, ALE TAKIE PODEJSCIE DO SPRAWY POZBAWIA ICH EMPIRYCZNEGO DOSWIADCZENIA, JAKZE POTRZEBNEGO GDY PROBUJEMY ZBUDOWAC PODSTAWY STALEGO ZWIAZKU. MYSLE, ZE DZIEKI DOSWIADCZENIU WLASNIE MOZEMY PROBOWAC (NIE ZAWSZE WSZAK TO SIE UDAJE) ODNALEZC ZLOTY SRODEK WE WSPOLISTNIENIU...
DLA PESYMISTOW - CO CIE NIE ZABIJE TO CIE WZMOCNI...