piątek, 15 stycznia 2016

2016

Witam.
Nadszedł nowy rok. Muszę przyznać, że zapowiada się arcyciekawie. Na wielu płaszczyznach.
Zmieniła się władza. Jakoś po kościach czułem, że raczej nie będzie nudno z przedstawicielami konserwatywnych katolików u władzy. I nie myliłem się. Prędkość zmian jest wprost powalająca. żeby nie było nieporozumień. Nie jestem zwolennikiem tejże partii, lecz akceptuję wybór narodu.
To, że akceptuję wybór nie znaczy jednak, że muszę zgadzać się ze wszystkimi decyzjami podejmowanymi przez ów władzę.
Jedna rzecz, której bardzo nie lubię i która wręcz napawa mnie gniewem, to przypadki w których rządzący przeprowadzają klasyfikacje. Ostatnimi czasy usłyszałem o gorszym sorcie Polaków. W związku z tym, że raczej nie skłaniam się ku katolicko-konserwatywnym nurcie w polityce poczułem, że znalazłem się tym gorszym sorcie. Zdziwiło mnie to poniekąd, ponieważ słyszałem wiele o nowej jakości w polityce, tymczasem prezes wraca do swoich starych zwyczajów (zresztą onegdaj pisałem już na tym blogu, że prawdopodobnie mentalnie stałem tam, gdzie stało ZOMO). Żeby nie było nieporozumień - nie jestem zwolennikiem jakiejkolwiek formy ubliżania władzy wobec obywateli. Szanuję każde zdanie. Nie podobało mi się, gdy politycy rządzący przez ostatnie 8 lat nawoływali do "odebrania babci dowodu". Podejrzewam jednak, że obecna rządzący, a już prezes w szczególności będzie czuł się jak ryba w wodzie móc tu i ówdzie nadmienić kim są wg niego ludzie, którzy nie zgadzają się z jego wizją świata.
Ostatnimi dniami zdumiony jestem sposobem w jaki "odpolitycznia" się media publiczne. O ile zgadzam się z faktem, że nie wszystkie programy publicystyczne były obiektywne o tyle zatrudnianie wyrazistego polityka na stanowisku szefa TVP nie przypomina mi odpolityczniania mediów. Zresztą cała ta rozmowa o mediach opiera się na założeniu, że tak naprawdę obywatele to imbecyle i można nimi za pomocą mediów w łatwy sposób sterować, więc ufając w to, że Polacy nie są jednak imbecylami zakładam, że jeśli ktoś dobierze się do mediów w taki sposób by nimi sterować i zakłamywać rzeczywistość ludzie wybiorą inne telewizje (mamy wszakże szeroki wybór) i to będzie na tyle w tej kwestii.
Poza granicami Polski również 2016 będzie niezmiernie ciekawy. Niestety w negatywnym sensie. Unia Europejska, która wg mnie jest niepowtarzalnym projektem pęka w szwach. Dobrym krokiem jest wg mnie inicjatywa brytyjskiego premiera Davida Camerona, który dąży do zreformowania Unii. Pewne aspekty jej funkcjonowania utknęły mentalnie gdzieś w połowie lat 90-tych i nie bardzo może poradzić sobie z problemami, których przyszło nam doświadczyć obecnie.
Sięgając dalej - na bliskim wschodzie pojawiło się nowe zarzewie konfliktu między Arabią Saudyjską a Iranem. Nie bardzo jest wiadomo w jakim kierunku konflikt ten zmierza.
Ukraina dalej jest w rozsypce. A do Europy przybywa rzeka uchodźców, którzy zaczynają być bardzo poważnym problemem w Europie.
Martwi mnie gospodarka. Mamy sygnały o tym, że chińska gospodarka bardzo spowalnia, co niestety będzie miało swój negatywny oddźwięk w całej gospodarce światowej. Powinniśmy przygotowywać się na duże turbulencje.
A prywatnie - hmmm. Batalia o ukierunkowywanie Oliviera w stronę współpracy zamiast konfliktu. Nadchodzący remont. Nadzieja na kontynuację wszystkich dobrych rzeczy, które dało nam przeżyć w poprzednim roku i naprawę tego co złe wydarzyło się w rodzinie.