Posty

10.04.2010

Obraz

NA WIELKANOC

WIELKANOC. WSZYSCY CHRZESCIJANIE CELEBRUJA SWIETA ZMARTWYCHWSTANIA PANSKIEGO. Z TEJ OKAZJI CHCIALBYM WSZYSTKIM ZLOZYC JAK NAJSZCZERSZE ZYCZENIA WIELKANOCNE. BY BYL TO CZAS SPOKOJU, RODZINNEJ ATMOSFERY A MOZE I ROWNIEZ ZADUMY. DO NAPISANIA TEGO POSTU NIE SKLONILA MNIE JEDNAK CHEC ZLOZENIA ZYCZEN. BYNAJMNIEJ. WPLYW NA NAPISANIE DZISIEJSZEGO POSTU MIALY OSOBY, DLA KTORYCH WIELKANOC STALA SIE OKAZJA DO CELEBROWANIA KONSUMENCKIEGO STYLU ZYCIA. CZESTO PRZY OKAZJI TAK WAZNYCH DLA MNIE SWIAT (I DLA INNYCH CHRZESCIJAN MYSLE TEZ) ZADAJE SOBIE PYTANIE - JAK SWIETA TE POWINNY BYC OBCHODZONE. Z CIEZKIM SERCEM WYZNAC MUSZE IZ CZESTO NIE OBCHODZE ICH TAK JAK POWINIENEM. MARTWI MNIE TO, ACZKOLWIEK MYSLE IZ ZDAWSZY SOBIE SPRAWE Z FAKTU OW STARAM SIE COS POPRAWIC. BYC MOZE NIE FIZYCZNIE, ALE CHOCBY DUCHOWO. STARAM SIE ZADAWAC SOBIE KAZDEGO KOLEJNEGO RAZU PYTANIE CO DLA MNIE TE SWIETA OZNACZAJA I JAK JE POWINIENEM "USWIECIC". NIESTETY ZAUWAZAM, ZE LUDZIE WOKOL MNIE ZAKLADAJA ZE CELEBRACJA SWIAT...

PO DLUZSZEJ PRZERWIE...

...wracam. Do refleksji sklonil mnie ostatnio film Luca Bessona pt"Dom" (w oryginale"Home"). Film - jak sam tytul mowi - opowiada o naszym wspolnym domu jakim jest planeta ziemia. Dom nasz jest konsekwentnie niszczony od bardzo dlugiego czasu. Najgorsze jest jednak to, ze my sami jestesmy likwidatorami naszego wlasnego domu. Nie dbamy o nasz dom. Nie interesujemy sie czy konsekwencje naszych dzialan odbija sie na dniu jutrzejszym czy nie. Wazne jest to co jest teraz i tu. Wazny jest zysk i produkcja. Im wydajniejsza tym lepsza. Zapomnijmy o jakiejkolwiek etyce. Slowo "Etyka" Stalo sie anachronizmem. Nie koegzystuje juz w zadnym polaczeniu. W supermarketach dzien po dniu wyrzuca sie niewykupione towary takie jak np. warzywa lub pieczywo, poniewaz tysiace klientow albo nie mialo ochoty kupic tych produktow, albo produkty te nie spelnily konsumenckich oczekiwan. Tymczasem w ubogich krajach afrykanskich niezmierzone ilosci ludzi modla sie o jakikolwiek pokarm ...

NA NOWY ROK

Nadszedl nowy 2010 rok. W zwiazku z przemijaniemroku starego nadchodzzi czas pewnych podsumowan i moze zastanowiania sie nad tym jak tez nowy 2010 rok bedzie wygladal. Moj 2009 rok nalezal do jednych z najlepszych. Generalnie. Kazdy ma swoje wlasne odczucia co do mijajacego lub tez minionego czasu i w glownym wzgledzie zalezy to jedynie od naszych subiektywnego podejscia do tematu, wiec nie bede sie rozpisywal dlaczego uwazam rok 2009 za udany. Skoncentrujmy sie na roku 2010. Zyczylbym sobie aby byl przynajmniej nie gorszy niz 2009, gdyz trudno przyzwyczaic sie do okolicznosci generalnie gorszych, trudniejszych, itd. Chcialbym, aby 2010 rok przyniosl pozytywne zmiany spoleczne. Aby spoleczenstwo uswiadomilo sobie wreszcie te smutna prawde, ze relacje miedzyludzkie nie beda lepsze gdy wzajemnie bedziemy wobec siebie nieufni. Aby podejrzliwosc, niechec i obojetnosc zaczely w naszym kraju wykazywac sklonnosc do obumierania. W ich miejsce niech pojawi sie empatia i chec... Aby pojawili sie...

Opowiesc Wigilijna

Nadszedl czas swiat Bozego Narodzenia. Nadszedl i odszedl. Swieta minely. A jakie to przemyslenia pozostawily po sobie. Doprawdy dziwne. Przedziwne rzeklbym. Z roku na rok coraz dziwniejsze przemyslenia pozostaja w glowie mej. Zauwazam, ze swieta diametralnie zmieniaja swoj charakter. Dochodze do strasznego wniosku, ze wazna jest juz nie tyle tresc, co forma. Miast celebrowac swieta w domu wsrod bliskich celebrujemy je przed telewizorem. Miast dzien swiety uswiecic wycieczka w mury koscielne (dla tych ktorzy uznaja ze sa chrzescijanami), uswiecamy dzien swiety w murach supermarketow lub inszych galeryj... Mam nadzieje, ze pewnego roku rzuce wyzwanie modernistycznemu podejsciu do celebracji swiat i zrobimy celebracje w stylu retro. Smutne to jednakze prawdziwe. Konsumpcjonizm zabija lub wchlania wszystko co smie miec niekonsumpcjonistyczny charakter. Im mniej bedziemy zwracac uwage na tradycje, tym wiecej wedrze sie konsumpcjonizmu. Takie jest moje zdanie. Kazdy powinien odczuwac odpowi...

ZAPACH KOLORU

Obraz
Dzisiejszy post mial nie powstac, jednakoz po dluzszym przemysleniu doszedlem do wniosku, ze warto jednak go napisac. A dotyczyc bedzie rasizmu. Mialem kilka dni temu niebywala nieprzyjemnosc konwersacji z osoba, ktorej nie podejrzewalbym o rasizm a ktora podczas luznej konwersacji bardzo jasno i jednolicie wylozyla swoje poglady na temat czarnoskorych i Zydow. Rozmawiajac o ludzich odmiennego koloru skory osoba ta stwierdzila, ze "brzydzi sie stawac obok czarnoskorego bo jej sie wydaje ze czarnoskorzy tak jakby smierdza...a w ogole to Zydzi i murzyni to jacys tacy fuj...". Wobec jawnego rasizmu lub inszych przejawow ksenofobobii nie umiem rozmawiac nie tonujac swoich emocji w zwiazku z czym zanim podjalem temat musialem opanowac mimowolne drzenie rak. Po dluzszej chwili powiedzialem ow osobie, ze lat temu 70 pewien austriak z tych samych powodow usmiercil kilka milionow w obozach zaglady, na co ona oswiadczyla, ze ona takiego zamiaru nie ma... Tyle jesli chodzi o fakty. W 19...

MUZYCZNE INSPIRACJE PT.8

Kilka ostatnich dni zapisalo mi sie w pamieci jako dni, w ktorych stykalem sie z pogladami, ktorych mialem nadzieje nie spotykac przynajmniej wsrod wspolpracownikow z racji tego iz wobec pewnych pogladow moje zdanie jest nieugiete. Jakos tak wyszlo, ze akurat w tym samym czasie posluchiwalem najnowszego albumu zespolu BIELIZNA pt. "Obrazki z wystawki". Wobec faktu iz wrazenia ktore pozostawilo we mnie konfrontowanie pogladow ze wspolpracownikiem znalazly odzwierciedlenie w czesci warstwy lirycznej tegoz albumu postanowilem umiescic zespol w moich muzycznych inpiracjach. Dotychczas umieszczalem tutaj jedynie albumy, mysle jednak iz w odniesieniu do przynajmniej kilku zespolow byloby to strasznie niesprawiedliwe, poniewaz nie zawsze album musi byc inspiracja. Czasem moze to byc jeden utwor... Tak wiec BIELIZNA. Utwór, który tak bardzo mnie zainspirowal nosi nazwe "Wsciekly jad". Zaczyna sie od slow: "Po co krzyz na szyi Gdy wsciekly jad Nie daje noca glowie spa...