Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2025

Audaci vultu aspice

 Koniec roku.  W związku z czym postanowiłem również w moim "ogrodzie przemyśleń" napisać kilka słów.  Rok 2025 był dla mnie rokiem, który stał pod znakiem zmian. Ale i nie tylko. Był to rok ciekawy pod względem przemyśleń.  Od kilku lat co roku mam jakieś plany na rok kolejny. Czasem układają się one w spójną całość, czasem jest to przebłysk potrzeb, które jednak nie do końca zrealizowane potrafią powodować uczucie klęski i porażki.  I dlatego też piszę ten post. Słyszałem wczoraj ciekawe sformułowanie, że zakładamy sobie ten punkt graniczny, od którego zaczynamy naszą przemianę (lub, będąc bardziej precyzyjnym, planujemy naszą przemianę), ponieważ odczuwamy potrzebę rytualizacji momentu przejścia.  "Od poniedziałku zaczynam....",  "Od nowego roku zaczynam..." "Od przyszłego miesiąca zaczynam..." Nie oceniam, czy rytuał przejścia jest dobry, zły, potrzebny czy też nie. Pewnie jest taki jaki jest indywidualnie dla każdego z nas. Mój mistrz powied...

Decyzje

Podejmujemy je każdego dnia. Świadomie lub podświadomie. Być może nieświadomie. Odruchowo i mechanicznie. Wpływają na kształtującą się wokół nas rzeczywistość.  Decyzje. Pisząc kilka dni temu na temat konsekwencji wiedziałem, że myśl, którą chciałem wtedy uchwycić nie będzie w pełni wyrażona jeśli tylko napiszę o konsekwencjach. Aby tak było trzeba mi spojrzeć na to co jest na samym początku, wiele momentów przed konsekwencją. A więc decyzja.  Czym jest decyzja?  Skłaniam się ku refleksji, że jest ona jedną z najpiękniejszych manifestacji wolnej woli, choć zapewne dyskusyjnym pozostaje fakt, czy tak naprawdę jesteśmy wolni. Wielki wpływ na nasze istnienie mają zewnętrzne czynniki. Środowisko, w którym się wychowujemy. Być może zatem manifestacją wolnej woli będzie decyzja, która jest zgoła odmienna od tych, których oczekuje od nas środowisko. Manifestowanie bytu poprzez przyjęcie postawy nonkonformistycznej. Od zawsze kusząca dla mnie była postawa nonkonformizu czynnego. ...

Konsekwencje

Obraz
  Tematem dzisiejszych rozważań będą konsekwencje.  Konsekwencje jako wynik podejmowanych decyzji. Każdego dnia, w każdej sekundzie naszego życia podejmujemy decyzje. Jedne podejmujemy świadomie, inne nie. Czasem być może automatycznie. Wiedzieni nawykiem. "Życie przeżywamy do przodu, ale rozumiemy do tyłu" jak mawiał Kierkegaard, wobec czego skutki podejmowanych przez nas decyzji możemy zauważyć dopiero z perspektywy upływającego czasu.  Czasem spotykam się z postawą negacji skutków. Choć może bardziej pasującym słowem byłoby "odrzucenie" i "zaprzeczenie". Gdy skutek decyzji nie jest taki jakiego byśmy sobie życzyli, to jesteśmy w stanie odrzucić i niepogodzić się z zaistniałą sytuacją. Akceptacja się wg mnie jest kluczem. Żyjąc w zgodzie z sobą potrzebujemy harmonii aby doświadczyć szczęścia. W przypadku negacji otaczającej nas rzeczywistości występuje dysharmonia. Zakłócenie. Takie, które powoduje, że nie czujemy się szczęśliwi.  Jedną jeszcze rzecz nap...

Muzyczne Inspiracje cz.14 - TIAMAT "WILDHONEY"

Obraz
  Lata 90 w muzyce metalowej były ciekawe. To co narodziło się w latach 70-tych i dojrzewało w 80-tych wybuchło z całą swoją siła w latch 90-tych właśnie. Jest to zdanie moje własne, z którym każdy czytający te słowa ma prawo się nie zgadzać. Jako, że moje muzyczne dojrzewanie przypadło na końcówkę lat 90 niestety nie "załapałem się" na te epokowe momenty muzyczne. Przynajmniej nie na te wszystkie. Gdzieś pod koniec lat 80 w skandynawii zapanowało totalne szaleństwo na muzykę spod znaku rogatego. Kapele powstawały szybciej niż grzyby po deszczu. Na fali tego szaleństwo powstał zespół Treblinka, który początkowo swoją twórczością zachaczał o rejony black i death metalu. Zespół zmienił nazwę na Tiamat. W 1992 roku wydaje album pod tytułem Clouds, który zwiastuje zmiany. Zespół zaczyna swoją wędrówkę w kierunku poszukiwania własnej ścieżki. Już tutaj pojawiają się akystyczne wstawki (vide wstęp do "In a Dream"), klawiszowe pejzaże ("A Caresss of Stars") czy t...