Posty

Zdumiony

Zdumiony jestem ostatnią wypowiedzią pana premiera Pawlaka na temat emerytur. Jest to wg mnie szczyt odwagi lub szczyt głupoty. Niestety nie umiem odpowiedzieć sobie na pytanie który to ze szczytów jest. Wyobraźmy sobie taką oto sytuację: idziemy z workiem pieniędzy do naszego banku i pytamy w okienku czy moglibyśmy te pieniądze wpłacić na nasze konto oszczędnościowe, na to pani z okienka stwierdza, że jej zdaniem sytuacja w banku pozwala jej mniemać, że nasze pieniądze zostaną "utopione" po ich ulokowaniu na koncie. W pierwszej chwili, gdy o tym sobie pomyślałem uśmiechnąłem się pod nosem, lecz szybko ten uśmiech mi zniknął z twarzy, bo oto uświadomiłem sobie, że o ile w wypadku lokowaniu naszych oszczędności mamy taki czy inny wybór o tyle w wypadku gromadzenia OBOWIĄZKOWYCH środków na naszym koncie emerytalnym przez państwo takiego wyboru już nie posiadamy. Czy nie byłoby zatem lepszym rozwiązaniem wzięcie na siebie ryzyka odpowiedzialności emerytalnej. Niestety nasz wybó...

ŚWIAT MNIE WKU...

TAAA... Krótko, zwięźle i na temat w samym tytule posta. A co mnie w tym świecie tak wku....? Kłamstwem byłoby określić jedna jedyna taką rzecz, aczkolwiek ostatnimi czasy wku.... mnie fakt, że tak łatwo ocenia się ludzi, o których na dobrą sprawę niewiele lub nic nie wiemy. Przykład z ostatnich dni. Pewnie każdy słyszał o małej Madzi, która rzekomo zaginęła, a okazało się, że nie żyje. Wstrząsnął opinią publiczną fakt, że matka małej Madzi okłamała wszystkich i w czasie gdy całe miasto jej szukało ona już nie żyła. Sam nie jestem w stanie zrozumieć przesłanek jakimi matka się kierowała. Tym niemniej fakt, że nie jestem w stanie ich zrozumieć nie świadczy o tym, że jest ona winna lub niewinna. Nie mnie to oceniać. Moge mieć swoją opinię na ten temat, podobnie jak na wiele innych tematów posiadam takową. Nie znaczy to jednak że mam prawo do oceniania kogoś. Wstąpiwszy dniami ostatniemi na szajsbuka spostrzegłem że tematen numerem jeden fejsowej gawiedzi stała się matka Madzi tu postrzeg...

WESOŁYCH ŚWIĄT

Jak co roku nastał czas Świąt Bożego Narodzenia. Z tej okazji chciałbym wszystkim życzyć by ten okres był dla każdego czasem zdrowia, spokoju oraz szczęścia. Ten specjalny czas jest dla mnie jednym z najważniejszych momentów w roku. Nie ważne jak wygląda cały rok. Gdy zbliża się czas świąt staram się aby ten czas był wyjątkowy. Gdy udaje mi się dodatkowo spędzić ten czas z rodziną to więcej mi nie potrzeba. Zbyt wiele chaosu i pośpiechu jest wokół by zmarnować i ten czas, więc sobie i wszystkim Wam życzę by czas świąt był dla nas przede wszystkim czasem zaczerpnięcia oddechu od szarej rzeczywistości i nabrania nowych sił. BLESS

out of hell... once again

siema! po dłuższym milczeniu spowodowanym lenistwem umysłowym tudzież pracą fizyczną postanawiam poodkurzać tutaj troszkę. przemyślenie na dzisiaj jest takie że każde nawet największe piekło ma gdzieś swoje granice. trwając w piekle myślimy, że stan ten jest permamentny, wydłuża nam się w nieskończoność, aczkolwiek każdy stan ma swój koniec. życie składa się z etapów. każdy etap z osobna ma takie czy inne nacechowanie. razem tworzą całość, lecz nie całość nie jest i nie powinna być nacechowana. dzielmy na etapy! anyway - the hell is over

Całą Polska Czyta (?)

Uwielbiam czytać książki. Nie wszystkie oczywiście trafiające w moje ręce okazują się na tyle ciekawe i interesujące by o nich w ogóle wspominać, aczkolwiek raz na bardzo długi czas pojawia się interesująca lektura wciągająca bez reszty. Nie będę przytaczał tutaj tytułow (pozostawię to na osobny post), gdyż chciałbym pochylić się nad samym faktem czytania. Wpada więc w moje dłonie książka cenna, wartościowa, otwierająca umysł i czuję że zmienia się wszystko wokół. Nagle słowa zawarte na stronnicach rozjaśniają mrok dotychczas panujący w moim umyśle i staje się jasność. Zaczynam dostrzegać rzeczy których wcześniej nie dostrzegałem. Zauważam inny punkt widzenia. Często zdarzają mi się wtedy takie momenty kiedy to mając na przykład wykonać daną czynność wykonuję ją bezwolnie nie myśląc o niej wcale, gdyż mój umysł zaprzątnięty jest informacjami zaczerpniętymi z książki. Efekt takich czynności wykonywanych bezwolnie często jest marny (odkryłem to ostatnio kiedy posoliłem kawę :-). Uwielbia...

Dlaczego jesteśmy źli?

Czasem zastanawiam się jaka siła sprawcza pcha nas ku złu? Powinniśmy raczej kierować się w stronę dobra, jako wartości konstruktywnej, budującej. Tymczasem od początków wszelkich cywilizacji towarzyszy nam czynnik zła, który w pewnych momentach naszego życia motywuje nasze działania. Co sprawia, że kierujemy się złą wolą? Człowiek jako bodajże jedyna istota żyjąca na ziemii potrafi sprawiać, obserwować i sycić się cierpieniem drugiego osobnika tego samego gatunku. Czy prawdą jest iż drzemią w nas dwie przeciwstawne siły: Dobro i Zło? Czy nie jest tak, że kierując się dobrem jako pojęciem konstruktywnym dążymy do osiągnięcia pełni szczęścia (przynajmniej w założeniu)? Co zatem osiągamy czyniąc zło?

CZAS WYBORU

Wielkimi krokami zbliża się czas wyborów parlamentarnych. W związku z tym chciałbym podzielić się kilkoma spostrzeżeniami i przemyśleniami. Kilka lat temu moim wyborem (lub też manifestem) było niedokonywanie wyboru. Z racji tego, że tak czy inaczej czułem się oszukany przez każdą władzę postanowiłem że nie będę głosował w ogóle. Po pewnym czasie zreflektowałem się jednak iż niedokonywanie wyboru może doprowadzić do niechcianego wyboru, lub inaczej do niemego pryzywolenia. Zrozumiałem, że głos oddany przy urnie wyborczej bardziej może czasem stanowić sprzeciw aniżeli tego głosu nie oddanie. Nie będę niestety wyjątkiem i nie napiszę, że znalazłem opcję polityczną która zachwyca, lecz uświadomiłem sobie iż są takie które mnie przerażają swoją wizją świata. Taki niestety wszyscy mamy wybór. Kolejną sprawą jest Przedwyborczy Festiwal Swiętych Mikołajów. Spektakl ten rozgrywa się na naszych oczach przed każdymi wyborami i zdaje mi się, że większa część społeczeństwa zdążyła się już do te...