Posty

Z przestrzeni wakacyjnej

Zdarza się czasem, że nasze szalone tempo życia nagle traci prędkość i zyskujemy chwilę na złapanie oddechu. Takim właśnie czasem są wakacje. Dni w których nie musimy wstawać codziennie do pracy, nie musimy spieszyć się gdziekolwiek. Takie właśnie dni są na wagę złota. Im rzadziej takie dni występują tym bardziej je doceniamy. Chciałoby się maksymalnie czas wakacji wykorzystać. Pozdrawiam z wakacji

Wędrówka w zapomnianym ogrodzie

Wstapiłem niedawno do zaczarowanego ogrodu muzycznego o nazwie KAUAN. Pierwsze spotkanie miało nazwę PIRUT. Już pierwsze dźwięki zwiastowały coś niespotykanego. Długa cisza i ten narastający dźwięk. Zbliżenie. Niepokój. Coś czającego się tuż za rogiem. I wtedy nastąpiła eksplozja dźwięków. Połączenie folku, black metalu i awangardy. Zaskakujący miks. Tak naprawdę to nie był jeszcze ten zapomniany ogród. To była dopiero brama do niego. W zapomniany ogród wkroczyłem wraz z albumem LUMIKUURO... To na tym czarują dźwięki. Być może wpływ na moje oczarowanie miał fakt, że z albumem tym zapoznawałem się zimą a tytuł w wolnym tłumaczeniu znaczy ŚNIEŻYCA. Tak czy inaczej album ten jest po brzegi wypełniony pięknymi melodiami. Jest tu jakiś taki niepowtarzalny klimat, którego dawno już na żadnym albumie czułem. Być może nawet ostatnim albumem z podobnym klimatem był dla mnie WILDHONEY wiadomej grupy. Kolejnym spotkaniem z Kauan był AAVA TUULEN MAA. Na tym z kolei abumie nie ma blackmetalu. ...

MIEJ ŚWIADOMOŚĆ

Przemierzając czeluścia internetu natykam się tu i ówdzie na interesujące informacje. Od 2008 roku interesuje mnie w stopniu znacznym wszystko co dotyczy kryzysu ekonomicznego, który w tymże roku nastąpił. Interesuje mnie w jaki sposób kryzys ten się wytworzył. Interesuje mnie jego zaczętek. Kto do tego dopuścił? Informacje do których docieram są przerażające i zatrważające jednocześnie. O ile mam świadomość co doprowadziło do tegoż kryzysu z roku 2008, to powoli yskuję świadomość, że kryzys roku 2008 był tak naprawdę delikatnym wstępem do kryzysu, który czai się gdzieś w nieokreślonej przyszłości. Przerażający jest fakt, że politycy i ekonomiści również mają świadomość nadciągającej hekatomby gospodarczej jednakże nie robią nic by jej zapobiec. Ryzyko zapaści ekonomicznej jest ogromne i może nastąpić w każdym momencie. Stąpamy po bardzo cienkim lodzie a na horyzoncie odwilż. A do wszystkiego doprowadza chciwość. Zastanawiający jest fakt, że za kryzys nie płacą Ci, którzy go wywoł...

Humanoidalne zdarzenie muzyczne

Teraz taka mała spowiedź. Zawsze zastanawiałem się, co to jest, co powoduje, że lubimy to czy tamto. Zawsze zastanawiałem się co powoduje, że - w moim przypadku - w żyłach krew płynie szybciej gdy tylko słyszę muzykę, którą lubię. Czy jest to jakieś zaklęte w muzyce przesłanie, które trafia do niektórych tylko ludzi, czy jest to może moja natura, która jak wyłania z powietrza drgania muzycznej ekspresji. Słucham "List do M" Dżemu i za każdym razem, gdy słyszę pierwsze takty początkowej partii solowej gitary przeszywa mnie dreszcz. Przeszywa mnie dreszcz, gdy słyszę "Hey You" Floydów. Krew buzuje gdy Angela Gossow z Arch Enemy wrzeszczy "The more I see, the less I believe, the more I hear, the less I care" w "Instinct" tegoż zespołu. A już zupełnie nieracjonalnie przenikają mnie pierwsze takty "Master Of Puppets". Kompletne szaleństwo. Byłem kiedyś na koncercie Metalliki i nie umiałem zrozumieć dlaczego dla wielu ludzi był to kolejny ...

Na zmywaku

Miałem niebywałą nieprzyjemność wysłuchania pewnej pani, która wypowiadając się w telewizorni na temat emigrantów stwierdziła, że trzeba coś zrobić, aby pościągać polskich emigrantów do Polski z zachodnich zmywaków... Nasuwa mi się pewna refleksja. Zmywak stał się symbolem emigranta. Politycy, znaczy się Populiści widzą wszystko tak jak trzeba to widzieć, żeby dobrze się sprzedało. Oderwane od rzeczywistości komentarze na temat Polskiej emigracji skłoniły mnie do napisania kilku słów na ten temat. Emigracja zawsze była dla Polaków ważna. Takim jesteśmy narodem. Emigrowaliśmy za wolnością, chlebem, lepszym życiem. Emigracja zmieniła radykalnie swoje oblicze po 2004 roku kiedy to staliśmy się częścią Unii Europejskiej. Rzesze ludzie w poszukiwaniu lepszej rzeczywistości wyruszyły na zachód . To jak wędrówka na drugi koniec tęczy, gdzie czeka na nas dzban ze złotem. Okazało się niestety, że ten dzban nie czeka. By osiągnąć zamierzone cele rodacy łapali się każdej pracy, nawet najgorsze...

Choć goni nas czas...

Czytałem niedawno świetny artykuł po którym zawładnęła mną chęć podzielenia się z czytelnikami tegoż blogowiska kilkoma ekspresjami na temat czasu. Czyż nie jest tak, że pędzimy? Czyż nie jest tak, że zabiegani w codzienności nie umiemy racjonalnie wykorzystywać danego nam czasu. Czyż nie jest tak, że mając czas wolny spędzamy go (w naszym mniemaniu)jak najwydajniej robiąc milion rzeczy na raz? Czy my tak naprawdę mamy czas? Uwielbiam refleksję. Pochylić się nad tematem, który w danej chwili mnie interesuje. Uwielbiam rozmawiać na tematy różnorakie. Często abstrakcyjnie. Zauważyłem jednak, że ostatnio i mnie brakuje czasu na posiadanie czasu. Czas który powinno się spędzić z drugim człowiekiem powinien być czasem spędzonym z drugim człowiekiem właśnie. Tymczasem często czas z drugim człowiekiem spędzamy dodatkowo z trzecim "elementem". Telewizor, telefon, laptop, cokolwiek... Mało mamy chwil naprawdę spędzonych na rozmowie. Mało mamy czasu... Tym bardziej powinniśmy wy...

Na Święta

Święta Wielkiej Nocy to w moim mniemaniu czas, który zdecydowanie powinno się spędzać w gronie rodzinnym. Podobnie zresztą jak święta Bożego Narodzenia. W dzisiejszym świecie coraz częściej jednak zabiegani nie mamy na nic czasu. Nie mamy czasu na pielęgnowanie tradycji, na relacje rodzinne. Raz uaktywniony zmysł czasu trudno wyłączyć. Trudno nie śpieszyć się.  Żyjemy szybko i byle jak.  Czytałem smutny artykuł na jednym z portali. Rodzice coraz rzadziej znajdują czas dla swoich pociech. Śpieszymy się do pracy, śpieszymy się ze sprawami do załatwienia. A kiedy po całym dniu śpieszenia się przychodzimy do domu chcemy tylko odpocząć.  A dzieci bawią się przy telewizorach, laptopach, smartfonach... tylko nie z nami. Tymczasem dziecko to nasza największa życiowa inwestycja. Powinniśmy spędzać więcej czasu z dziećmi. Wzbudzać w nich ciekawość świata. Siedzenie przed laptopem może być i ciekawe ale eksplorowanie parku jest o niebo ciekawsze. Moje pokolenie było świadkie...