Posty

W biegu część 2 - motywacja

Postanowiłem kontynuować temat. Dziś będzie o motywacji. Natchnął mnie artykuł, który przeczytałem już jakiś czas temu w jednym z blogów na temat biegania. Często, gdy rozmawiam z ludźmi na temat diety, redukcji wagi i tego typu rzeczy dowiaduję się, że każdy chciałby zrzucić parę kilogramów, ale w momencie gdy zaczyna się temat wysiłku na tym temat się urywa. Całkiem niedawno rozmawiałem z jednym kolegą, który chciał aby mu poradzić w jaki sposób może zrzucić kilka zbędnych kilogramów. Powiedziałem mu, że najprostszym sposobem jest zaadoptowanie do trybu życia jaki prowadzi troszeczkę wysiłku, lub może raczej wydatku energetycznego. Chodzi o to aby aktywność fizyczna zaczęła się od najprostszych rzeczy. Nie trzeba wcale być maratończykiem aby powalczyć o wagę. Trzeba natomiast rozruszać organizm za pomocą małych kroków. Temat urwał się tak szybko jak szybko się zaczął. "Nie, to nie dla mnie"  usłyszałem od ów kolegi. "Kiedyś próbowałem troszkę biegać i po kilku ra...

W biegu część 1

Większą część tego bloga zajmowała tematyka polityczno-społeczno-filozoficzna. Doszedłem jednak do wniosku, że podzielę się z czytelnikami mojego miejsca w necie czymś co fascynuje mnie bardzo mocno od pewnego czasu. Poznawanie własnego organizmu. Zacznę od tego, że od dłuższego już czasu w mojej głowie kiełkowała myśl, żeby w swoim życiu wprowadzić zmiany, które spowodują, że zacznę być bardziej aktywny fizycznie. Zaczęło się to wszystko w lutym, więc z perspektywy czasu nie pamiętam już co było czynnikiem sprawczym tego wszystkiego, ale podejrzewam, że nawet nie było to moja nadwaga, gdyż ona nie przeszkadzała mi aż tak bardzo. Wydaje mi się, że podstawowym czynnikiem sprawczym była chęć by w przyszłości razem z rodziną aktywnie spędzać czas. Zrozumiałem, że moralizowanie moich dzieci w przyszłości na temat niezdrowego wpływu kanapowego stylu życia niewiele da, jeśli sam nie pokażę im przykładu w jaki sposób ma wyglądać ten zdrowy tryb życia.  Muszę przyznać, że jeszcze kil...

Rankiem

Obraz
Zawsze lubiłem budzić się wcześnie rano i robić wycieczki, kiedy wszystko wokół było nie do końca jeszcze rozbudzone, nie do końca jeszcze w ruchu. Uwielbiam wtedy obserwować jak natura budzi się do życia. Nie można tego zaobserwować niestety, gdy wokół pełno samochodów, ludzi w pośpiechu. Od pewnego czasu mam częściej okazję budzić się wcześnie rano, a że i pogoda sprzyjała, to wycieczek było coraz więcej. Zarówno tych rowerowych jak i pieszych. I z racji tego właśnie miałem okazję uchwycić kilka świetnych momentów za pomocą aparatu. Polecam poranne wstawanie

Rodzicielstwo - poziom drugi

Odkąd Piotruś postanowił swoim pojawieniem się zrewolucjonizować życie w domu pojawiło się u mnie kilka spostrzeżeń które postanowiłem przerzucić na bloga zanim przywyknę i staną się codziennością. Od momentu, gdy Piotruś pojawił się w naszych głowach jako pragnienie wiedzieliśmy, że bycie rodzicami dwójki dzieci to nie " rurki z kremem" i chociaż mentalnie byliśmy pewnie gotowi, to rzeczywistość składająca się z tych wszystkich pojedynczych małych chwil jak zawsze zweryfikowała pewne wyobrażenia o rodzicielstwie. I oto właśnie dziś nadszedł dzień, gdy moim oczom pojawił się drugi level w rodzicielstwie. A na czym on polegał? Ujrzałem go zaledwie na sekundę, podczas kąpania Najstarszego gdy kolacja była nie zakończona a ledwie przerwana a w myślach nalewałem płynu do mycia naczyń, żeby być już trochę "do przodu" popatrzyłem na moją owsiankę na mleku, która stygła na stole i wtedy właśnie gdy Najstarszy rzucał kolejnym "a dlaczego" i nim zakończył pytani...

(NIE)Poprawnik Polityczny cz.1

Polska to doprawdy kraj wielu możliwości. Ogólnie ostatnimi czasy abstrahuję od poruszania się po tematyce naszego rodzimego podwórka politycznego, lecz czasem ciąży mi niepodzielenie się z kimś moimi przemyśleniami na ten temat, więc się dzielę Zastanawiałem się ostatnimi czasy nad stanem naszej polskiej sceny politycznej. Jakoś tak mnie wzięło na przemyślenia po tym jak przez przypadek natrafiłem w TV na relację z marszu w obronie wolności zorganizowanej przez opozycję. Dochodzę do niestety bardzo smutnych wniosków. Polska roku 2017 jest według mnie krajem bardzo charakterystycznym. Mamy jako prezydenta prawnika, który jednocześnie nie przestrzega konstytucji, której jego urząd powinien być gwarantem. Prezydent ponadto charakteryzuje się tym, że potrafi być przyprowadzany do porządku przez wiele osób takich jak np. rzeczniczka partii, z ramienia której został delegowany. Ciekawym wydaje mi się również pomysł przyszłorocznego rozpisania referendum w sprawie nowej konstytucji bo cza...

Widmo krąży nad Europą...

...widmo wojny. Ze smutkiem obserwuję odbudowę narodowych resentymentów w wielu krajach starej dobrej europy. Do głosu dochodzi niezadowolenie, co jest naturalnym procesem w obliczu sytuacji kryzysowych takich jak bezradność Unii Europejskiej wobec masowego napływu emigrantów z Bliskiego Wschodu,i Afryki, kryzys ekonomiczny czy bierność wobec wyzwań na miarę XXI wieku. W moim odczuciu Europa powinna być zjednoczona. Tymczasem obserwujemy brak przywództwa, bierność wobec wyzwań oraz odradzanie nacjonalizmów. Fakt, że Marine Le Pen wystartuje w II turze wyborów prezydenckich Republiki Francuskiej jest klęską nowoczesnej Europy. Kontynent przez który przetoczyły się  wojny światowe doszedł w pewnym momencie swojej historii do wniosku, że tylko wspólnota  może być odpowiedzią na trudności z jakimi trzeba się zmierzyć. I rzeczywistości wspólnota ta działała całkiem nieźle. Niestety tylko do pewnego momentu. O ile od 1945 roku budowa nowoczesnej wspólnoty europejskiej stało się ...

30.04.2017

Zostawiłem miejsce moich żalów na dłużej, a wiele się działo. 21.04.2017 na świecie pojawił się Piotr. Zrobił to w sposób najmniej przez rodziców oczekiwany i zmusił nas do działań, o które pewnie sami byśmy siebie nie podejrzewali że jesteśmy do nich zdolni. Podobno chwila wymusza na człowieku działanie. Tak też chyba było w tym przypadku. No i całe życie się diametralnie odmieniło. Jest nas czterech. I jest mnóstwo nowych sytuacji, które być może zaowocują przemyśleniami przerzuconymi na bloga. Jak już pewnie gdzieś zauważyłem podczas moich poprzednich wpisów - bycie rodzicem jest najfajniejszą sprawą na świecie - możliwość obserwacji rozwoju młodego człowieka jest czymś co mnie będzie fascynowało do końca moich dni. Ostatnio zastanawiam się nad pewną sprawą. A mianowicie nad tym jak ludzkość wyrzeka się umysłu na rzecz różnorakiej wiary (nie chodzi mi tutaj o pojęcie wiary jedynie w sensie religii a raczej ogólnie). Dajemy się ponieść wszystkiemu, co tylko daje nam poczucie ja...