Posty

Mrocznie

Krocząc korytarzem myśli natknąłem się na uchylone drzwi. Mroczno było. Żadnego światła. Najmniejszego. Nie było strachu. Było dojmujące uczucie beznadziejności. Brak nadziei. Brak światła.

Dowód

Gdzieś w dalekich czeluściach łupiny orzecha czają się myśli nieprzezwyciężone. Czasem trzeba dać im upust. Sytuacja wokół zmienia się z zawrotną szybkością i czasem mając świadomość tej szybkości umiem jedynie obserwować chwile. Przyglądać im się z ciekawością dziecka odkrywającego świat. Machać im na do widzenia. Świat zmienia się. Nieprzejednana jest ta zmiana na gorsze. Kroczymy z dumnie podniesioną głową ku upadkowi. Nie umiem zrozumieć otoczenia. Nieprzejednana jest ta zmiana. Karmimy się nienawiścią i słabością innych sami nie wiedząc o tym, że jest to nasza własna słabość.

2019

Witam wszystkich w 2019 roku. Pewnie wielu z nas żywi nadzieję na to, że w pewien sposób rok ten okaże się pod róznymi względami przełomowy. Być może i tak się stanie. Aczkolwiek, by dać temu wszystkiemu początek warto po prostu zacząć od małych kroków. Metodą małych kroków dojdziemy do wyznaczonego celu. Każda droga zaczyna się właśnie w tym momencie. A wszystko zaczna się od myśli. Tej pierwszej. Przebłysku. Nie będę podsumował 2018 roku. Patrzę w przyszłość. I w związku z tą przyszłością wiążę pewne nadzieje (pewnie jak każdy z nas). Zatem korzystając z okazji wszystkim moim przyjaciołom oraz czytelnikom tego chaotycznego bloga chciałbym przekazać kilka życzeń: zatopmny się w rzeczywistości - wokół nas tyle inspirujących chwil, zdarzeń, ludzi i widoków że nie potrzebujemy udawanego, sztucznego życia, do którego tak wiele osób ucieka doceńmy drugiego człowieka - gdzieś obok nas zawsze są ludzie, których warto docenić. Rodzice, przyjaciele, rodzeństwo - ci najważniejsi, do roz...

A gdybym Ci powiedział..

Drogi Tato / Droga Mamo, Dziś ukończyłem 30  lat. Jutro spędzimy dzień razem i wyprawimy imprezę żeby uczcić ten dzień. Przyjadę z moją nową dziewczyną. Jesteśmy już razem od miesiąca. Wiem, wiem - stateczność nie jest moją mocną stroną. Przywiozę też dzieci - w tym tygodniu wypada moja kolej opieki nad nimi. Żałowaliscie, że rozstałem się z ich matką zaraz po urodzeniu. Niestety życie potoczyło się tak, nie inaczej i teraz wasze wnuki żyją między mamą i tatą. Gratulowaliście mi wczoraj, że w końcu udało mi się wywalczyć wymarzony awans. Życie zawodowe nigdy nie sprawiało mi kłopotów - być może dlatego, że nauka i praca, to dwie rzeczy w które zawsze mogłem uciec gdy wszystko inne zdawało się zawodzić. Z jednej strony wyszło na dobre...  Postanowiłem napisać do was ten list, żeby wytłumaczyć, że ten syn, z kórego jesteście tak dumni i zadowoleni nie jest tak naprawdę osobą, którą znacie.  Ukończyłem  30 lat i jest kilka spraw, kórymi chciałbym sie z wami podzi...

Niereligijny

Męczą mnie ostatnio tematy religijne. Pod różnymi wpływami postanowiłem skrobnąć kilka słów. Jest to opinia, którą chciałbym wyrazić i podzielić się z czytelnikami mojego bloga aby przede wszystkim móc zrozumieć pewne rzeczy, których zrozumieć mimo usilnych starań nie umiem. Może będzie to również wstęp do jakiejś dłuższej dyskusji. ... Iskrą zapalną do napisania dzisiejszego postu była informacja na którą natknąłem się przypadkowo w serwisie informacyjnym. Oto właśnie pewne miasto podjęło uchwałę, aby zawierzyć miasto Maryji Królowej Polski. Początkowo myślałem, że jest to jednak jakiś żart i nie do końca wierząc w tytuł postanowiłem zatopić się w tekst. I rzeczywiście coś takiego nastąpiło. Początkowo zacząłem zastanawiać się w jakim celu może rada miasta podjąć taką uchwałę. Co ma natąpić po podjęciu tejże uchwały. Po dłuższym zastanowieniu dochodzę do wniosku, że jest to jednak manifestacja religijna. Żeby była jasność - nie mam problemu z ludźmi pragnącymi wyrażać się popr...

Październikowo

Nie wiem, gdzie mi wrzesień uciekł. Naprawdę. Dopiero, co lato się kończyło i nastąpił przyjemny wrzesień, tymczasem za oknem coraz zimniej, coraz ciemniej. O bieganiu nie piszę, bo nie zrobiłem stówy. No ba. Miałem ostatnio pewien pomysł na wpis. Otóż bodajże w Danii otworzona została szkoła, która nie uczy dzieci różnic w płci. To znaczy np. toalety są wspólne, dzieciom nie są powierzane zadania, które są typowe dla ich wieku i płci, aby mogły się same odnaleźć. Nie będę przytaczał artykułu, bo niestety go nie zachowałem, ale ciekawe byłoby go jeszcze raz przeczytać. No i tak w związku z tym miałem kilka przemyśleń, które mam nadzieję wiernie odzwierciedlę. Zdaje mi się, że społeczeństwo XXI wieku w państwach rozwiniętych brnie w jakąś przepaść politycznej poprawności. Nie chcę zabrzmieć jak prawicowy moralista, ponieważ po pierwsze primo nigdy nie utożsamiałem się w wartościami prawicowymi, a po drugie primo wyrosłem już z szufladkowania moich przemyśleń. Dochodzę jednak do wnio...

Wrześniowo

Witam. Jesień zaczyna niemiłosiernie dobijać się do drzwi. Zazwyczaj był to dla mnie owocny okres jeśli chodzi o pisanie, więc może powstanie kilka wpisów więcej niż latem. Postanowiłem mocno rozpocząć wrzesień. W sensie biegowym. Na planach jak na razie się skończyło. 31 sierpnia po dwumiesięcznej przerwie zarzuciłem 12. W kolanie poczułem, że trzeba zrobić to powoli. 1 września zamiast piąteczki była dycha. Tylko, że tym razem kolano odezwało się mocniej. I dlatego plany się szybciutko zweryfikowały. Stówki nie dam chyba rady, chociaż jak mówią "nie takie rzeczy ze szwagrem robilim"  ;-) Na razie od czasu do czasu jest orbitrek. Taki nowy - wersja "Rzeźnik". Ma dwudziestostopniową skalę.   Przy dwunastej skali czuć w nogach każdą minutę. Olivierski zaczął szkołę. Tutaj spotkała mnie pierwsza inspiracja do napisania tego posta. Tak już mam, że lubię obserwować co się wokół dzieje, a już w szczególności zachowania ludzi. No i tak sobie odprowadzam Oliviera do...