Rewolucje


Natchnęło mnie. Rozmowa z moim młodszym synem, w której drążyliśmy temat zmiany rzeczywistości sprawiła, że postanowiłem pochylić się troszkę nad tematem rewolucji. Zastanawiałem się ostatnio nad tym, który moment jest tym, w którym można określić, że oto mamy do czynienia z rewolucją. 

Definicja głosi, że rewolucja to gwałtowna zmiana.

Dochodzę do wniosku, że żyjemy w tym właśnie rewolucyjnym momencie. Gwałtowne zmiany dotyczą wielu aspektów naszego życia. Jedną z takich zmian, którą podziwiam i zachwycam się bardzo często jest tempo zmian technologicznych, którego jesteśmy świadkami.

Jestem z pokolenia, w którego młodości dopiero raczkował internet a technologia nie była powszechnie dostępna. Dlatego też zauważam ten ogromy postęp. 

Postęp sztucznej inteligencji wyrwał drzwi razem z futryną. Postęp, który dokonuje się na naszych oczach jest niesamowity. To co kiedyś stanowiło barierę nie do przeskoczenia dziś nie stanowi absolutnie żadnej trudności. Jakiś czas temu na potrzeby realizacji projektu nad którym pracowałem potrzebowałem przeprowadzić wywiad w języku angielskim. I o ile nie stanowiło to dla mnie trudności, to już przetłumaczenie w czasie rzeczywistym nie było łatwe. Brak posiadania przetłumaczenogo skryptu był dla mnie kosmicznym problemem. I wtedy to natkąłem się na platformę, która ułatwia takie rzeczy. Przeprowadziłem wywiad a skrypt został "wyprodukowany" podczas wywiadu. Ponadto jakość dźwięku została poprawiona. I tak zamiast spędzić nad projectem godzin 10, całość zamknęła się w około 2-3 godzinach.

Kolejny przykład.

Jakiś czas temu jeden z moich ulubionych polskich zespołów wydał album. Choć w sumie w odstępie kilku tygodni wydał 3 albumy. Wiedziałem, że do produkcji użyto AI. Jakoś mi z tym AI w muzyce po drodze nie było. No i z duszą na ramieniu słuchałem tej muzyki rozdarty między szacunkiem do zespołu a niechęcią do sztucznej inteligencji do zapuszczania swoich pęt do jednej z  moich ukochanych form sztuki. Stan ten trwał do czasu, do kiedy natknąłem się na wypowiedź lidera ów zespołu, który zapytany o to w jakim zakresie i dlaczego postanowił wykorzystać sztuczną inteligencję powiedział, że tak samo jak lata temu odsądzano od czci i wiary automat perkusyjny, który to dziś jest powszechnie stosowany tak i dziś odrzuca się możliwości jakie daje nam dzisiejsza tachnologia. Wizja zawsze jest w głowie jej autora a dzieło jest jej odzwierciedleniem. Czy mając dostęp do narzędzi, które pozwalają nam tę wizję lepiej zobrazować powinniśmy z nich rezygnować? Odpowiedź na nie powinna być indywidualna. Podobnie jak nasz stosunek do rozwoju technologii.

Rewolucję obserwuję również w społeczeństwie. Dochodzimy do takiej dziwnej moim zdaniem sytuacji w której przyzwyczajeni przez różne platformy społecznościowe do skracania informacji i przekazywania krótkich dopaminowych zastrzyków uzależniliśmy się od nich tak bardzo, że tworzenie złożonych konstruktów myślowych rodzi ogromny dyskomfort psychiczny. Szukamy łatwych odpowiedzi i szybkich rozwiązań. Łatwych przepisów na życie. A życie w swojej istocie jest zawiłe i skomplikowane. Nie jest ani czarne ani białe, a raczej jest przeogromną paletą barw. 

Na tej "skrótowości" naszego życia korzystają różnej maści "prorocy", którzy dają nam proste recepty na skomplikowane wyzwania dnia dzisiejszego. Bardzo chcemy wierzyć, że świat naprawdę jest prosty, ponieważ chcemy mieć na niego wpływ. Pragniemy poczucia kontroli. A skomplikowany świat wymaga refleksji, Zadumy. A reflekcja wymaga czasu. A tą walutą płacić nie chcemy. Ci, którzy na tej naszej naiwności żerują chcą kierować światem. Nie wiem co przeraża mnie bardziej: to, że udają, że recepta na świat jest prosta czy to że mogą w to naprawdę wierzyć. Polecam obejrzeć film pod tytułem "Brexit" z 2019 roku, który pokazał pewne mechanizmy sterujące naszym achowaniem oraz decyzjami oraz w jaki sposób te mechanizmy w pezpardonowy sposób mogą zostać wykorzystane przez decydentów.

Jest również taki świetny dokument na pewnej platformie streamingowej pod tytułem "Dylemat Społeczny". Wart obejrzenia. 

Rewolucja w technologii niesie z sobą ogromne możliwości, ale również i ogromne zagrożenie. Zwykły młotek w ręku ślusarza będzie narzędziem, lęcz w ręku psychopaty to samo narzędzie stanie się bronią. A więc koniec końców weryfikatorem zawsze jest człowiek. Przynajmniej tak jest do dzisiaj. Być może rozwój AI przyniesie i na tym polu rewolucję i kiedyś być może to nie nasza wola będzię wyznacznikiem. 

Rewolucje społeczne niosły z sobą zmiany, które na wieki ustalały nowy porządek. Często jednak wiązały się również z ofiarami i wyrzeczeniami. Był to koszt który ponosiły społeczeństwa z własnej woli lub z woli narzuconej Czy dzisiejsza rewolucja społeczna wyznaczy nową kategorię? Rewolucję, której koszt poniesiemy bez woli?



Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Na początku zrozum, że umierasz

Metal

Muzyczne Inspiracje - TIAMAT "WILDHONEY"