Posty

Z Kapuścińskim spotkanie pierwsze

Musi to być jakieś dziwne zrządzenie losu, że w całej mojej historii czytelnika nigdy nie było mi dane zetknąć się z postacią Ryszarda Kapuścińskiego. Czas ten jednak nadszedł i ostatnio przeczytałem książkę, która jest swego rodzaje wywiadem z nim dokonanym na przestrzeni lat. Nosi ona tytuł: "Nie ogarniam świata". Po raz kolejny zetknąłem się z sytuacją, gdy coś naprawdę zachwycającego i wartościowego spotyka mnie jakoś tak samo od siebie. Nigdy nie trafiam na rzeczy wybitne celowo. Zawsze najistotniejszą rolę odgrywa tu przypadek. Wracając do tematu. Kapuściński zachwyca mnie swoim podejściem do świata. Jego ciekawość jest naturalna. Wynika ona z potrzeby wiedzy. W dzisiejszych czasach nie możemy opędzić się od potrzeby wiedzy jednego rodzaju, a mianowicie potrzeby wiedzy na użytek jakiejś teorii. Znaczenie słowa wiedza zostało zmienione. Wiedza jest tylko tam, gdzie leży głoszona teoria, reszta to wymysły, bzdury lub kłamstwa. Jakże zatem świeżym powiewem jest wiedza, kt...

Mgnienie

Nostalgicznie. Czym jest nasze istnienie? Czym jawi sie ono wobec zawiłości i ogromu świata w którym przyszło nam żyć. Nic nie znaczącym mgnieniem. Jakimś bliżej nieokreślonym ruchem w przepastnej czeluści nieustannie zachodzących procesów. Życie biegnie szybciej niżbyśmy sobie życzyli. Ten pociąg nie czeka na nas. Jedziemy lub wysiadamy. Słyszałem kiedyś gdzieś taką fajną sentencję: "Dziś jest pierwszy dzień reszty Twojego życia" i jakoś tak mi się skojarzyło. Czas biegnie nieubłagalnie, lecz istnieje on jedynie w naszych głowach. Gdzieś w dali majaczy bezczas...

Face-bóg?

Dochodzę niestety powoli do konkluzji, że portale społecznościowe sieją spustoszenie w relacjach międzyludzkich. Idea tego typu portali była taka, że miały ułatwiać komunikowanie miedzy ludźmi i tworzyć społeczność. Miast tego mamy do czynienia z oceanem na którym pływa setki tysięcy łódeczek bez ładu i składu. Wpadając od czasu do czasu na "fejsa" lub inszą "naszą klasę" mam wrażenie że dziewięćdziesiąt procent społeczności to ludzie którzy mówią sami do siebie. Wyrzucają jak mantrę jakieś stwierdzenia, linki, posty w nadzieji, że ktoś je skomentuje podczas gdy w rzeczywistoci większość ma to gdzieś. No bo co mnie może obchodzić wylewanie czyichś pomyj publicznie. Lub co mnie może obchodzić, że ktoś lubi coś co ktoś inny lubi, że ktoś inny napisał. Takie upraszczanie języka kojarzy mi się trochę ze stwierdzeniem typu: "Kali być głodny, Kali jeść słonia"... Spłycanie naszego przebogatego języka i zamykanie relacji międzyludzkich w w podniesionym kciuku spo...

Dzieciństwo

Kilka faktów skłoniło mnie do napisania kilku słów na temat dzieciństwa. Często nie zdajemy sobie sprawy jak bardzo to, co robimy, w jaki sposób reagujemy wpływa na dorosłe życie naszego dziecka. Życie naszego maleństwa składa się z kilku tysięcy dni zanim dorośnie. Każdy z tych dni wypełniony jest zdarzeniami, które tworzą rzeczywistość wokół dziecka. Chcąc czy nie to my jesteśmy głównymi kreatorami tej rzeczywistości. My - rodzice. To my tworzymy te wszystkie malutkie sytuacje składające się na dzień, które z kolei składają się za te kilka tysięcy dni przez które dziecko uczy się bycia człowiekiem. Jeśli założymy sobie od razu, że dziecko jest dla nas ważne, to próbujemy tak postępować by każdy nasz ruch miał na względzie tego małego człowieka. Jeśli uświadomimy sobie, że każde przekleństwo rzucone przez nas mimochodem może znaleźć się w bogatej skarbnicy doświadczeń dziecka i zostać kiedyś przez nie wykorzystane postaramy się nie przeklinać. Jeśli uświadomimy sobie, że każdy nasz ...

Jest super!

Hura! Pomyślałem sobie dziś, że tak naprawdę nie mam do czego się przyczepiać. Życie jest naprawdę super. Żyjemy w tak fantastycznym systemie, że jest on nieomal idealny. Już niedługo, a mianowicie za jakieś prawie czterdzieści lat odbiorę swoje pierwsze świadczenia emerytalne. SUPER! Czyli koniec końców będę pracował jakieś prawie pół wieku, żeby dożyć emerytury, którą pewnie za długo się nie nacieszę. Anyway. Super jest również skonstruowany demokratyczny system polityczny. Nie mogę wyjść z podziwu jak genialne jest przyznawanie sobie samemu premii za dobrą pracę. Cieszę się, że wybrańcy narodu potrafią o siebie się zatroszczyć. To ważne, aby byli oni godnie wynagradzani za swoją świetną pracę. Mało tego. Uważam, że powinny ich premie wzrosnąć w stopniu znacznym, co oczywiście znalazłoby odbicie w wydajności i efektywności ich pracy. Jestem niezmiernie dumny z faktu, że moje podatki a raczej ich część wędruje w kierunku banków, które ucierpiały wskutek światowego kryzysu i rząd stw...

de profundis clamavi at te Domine

Pewnego dnia gdzieś w skończoności czasu gubimy swą przestrzeń. Zmierzch istnienia nadchodzi w przejmującej głuszy spowitej przenikliwym bólem. I dzień zasnuty żałobnym welonem niczym złowieszczy orędownik wróży beznadzieję. Ten rozdzierający krzyk pustki nie mija. Gdzieś w bezmiarze dni i zdarzeń nagle milknie głos, który miał trwać wiecznie. Gdzieś na bezkresnym oceanie smutku dryfują samotne łodzie...

Świat upada

Świat jakim go znamy dokonuje swego żywota na naszych oczach. W erze postępującego rozwoju technologicznego stajemy twarzą w twarz z procesem odzierania ludzkości z istoty bycia ludzkością. To co świadczy o tym, że jesteśmy społeczeństwem staje się powoli tracić na znaczeniu. Pamiętam erę przedinternetową. Erę realnego życia. Społecznością nazywaliśmy wtedy zbiorowość ludzi mającą ze sobą realne powiązania. Dziś społeczność to Face-bóg. Chciwe korporacje, które produkują dobra psujące się w określonym czasie tylko po to by napędzać wyniki sprzedaży. Reklamy utwierdzające nas w przekonaniu, że potrzebujemy nowe dobra, choć stare mają dopiero kilka miesięcy. Konsumpcjonistyczny hedonizm odbierający nadzieję na przetrwanie cywilizacji na naszej planecie. Myślimy tylko o sobie. Zabieramy czyste powietrze naszym dzieciom, wnukom i prawnukom. Nie obchodzi nas jak będzie wyglądał świat za te kilka(naście) lat. Ważne jest tylko tu i teraz. Masowa produkcja obniżająca cenę końcową produktu dz...