Posty

Jest super!

Hura! Pomyślałem sobie dziś, że tak naprawdę nie mam do czego się przyczepiać. Życie jest naprawdę super. Żyjemy w tak fantastycznym systemie, że jest on nieomal idealny. Już niedługo, a mianowicie za jakieś prawie czterdzieści lat odbiorę swoje pierwsze świadczenia emerytalne. SUPER! Czyli koniec końców będę pracował jakieś prawie pół wieku, żeby dożyć emerytury, którą pewnie za długo się nie nacieszę. Anyway. Super jest również skonstruowany demokratyczny system polityczny. Nie mogę wyjść z podziwu jak genialne jest przyznawanie sobie samemu premii za dobrą pracę. Cieszę się, że wybrańcy narodu potrafią o siebie się zatroszczyć. To ważne, aby byli oni godnie wynagradzani za swoją świetną pracę. Mało tego. Uważam, że powinny ich premie wzrosnąć w stopniu znacznym, co oczywiście znalazłoby odbicie w wydajności i efektywności ich pracy. Jestem niezmiernie dumny z faktu, że moje podatki a raczej ich część wędruje w kierunku banków, które ucierpiały wskutek światowego kryzysu i rząd stw...

de profundis clamavi at te Domine

Pewnego dnia gdzieś w skończoności czasu gubimy swą przestrzeń. Zmierzch istnienia nadchodzi w przejmującej głuszy spowitej przenikliwym bólem. I dzień zasnuty żałobnym welonem niczym złowieszczy orędownik wróży beznadzieję. Ten rozdzierający krzyk pustki nie mija. Gdzieś w bezmiarze dni i zdarzeń nagle milknie głos, który miał trwać wiecznie. Gdzieś na bezkresnym oceanie smutku dryfują samotne łodzie...

Świat upada

Świat jakim go znamy dokonuje swego żywota na naszych oczach. W erze postępującego rozwoju technologicznego stajemy twarzą w twarz z procesem odzierania ludzkości z istoty bycia ludzkością. To co świadczy o tym, że jesteśmy społeczeństwem staje się powoli tracić na znaczeniu. Pamiętam erę przedinternetową. Erę realnego życia. Społecznością nazywaliśmy wtedy zbiorowość ludzi mającą ze sobą realne powiązania. Dziś społeczność to Face-bóg. Chciwe korporacje, które produkują dobra psujące się w określonym czasie tylko po to by napędzać wyniki sprzedaży. Reklamy utwierdzające nas w przekonaniu, że potrzebujemy nowe dobra, choć stare mają dopiero kilka miesięcy. Konsumpcjonistyczny hedonizm odbierający nadzieję na przetrwanie cywilizacji na naszej planecie. Myślimy tylko o sobie. Zabieramy czyste powietrze naszym dzieciom, wnukom i prawnukom. Nie obchodzi nas jak będzie wyglądał świat za te kilka(naście) lat. Ważne jest tylko tu i teraz. Masowa produkcja obniżająca cenę końcową produktu dz...

xxx

Zaskakuje mnie czasem łatwość z jaką przychodzi nam oceniać innych ludzi. Pozostajemy ślepowierni swojej ocenie innych. Myślimy, że skoro mierzona wg naszych standardów rzeczywistość ujawnia przed nami taki a nie inny obraz to znaczy, że tak musi być. Taki błąd percepcji, która wszystko filtruje przez "ja". Swego czasu podczas wykładów z filozofii usłyszałem mądre zdanie - "Miarą wszechrzeczy jest człowiek" (Protagoras). Człowiek, nie Ja. Trzeba zdać sobie sprawę, że istnieją inne punkty widzenia od naszych, inne rzeczywistości. Nie lubię, gdy ludzie wartościują siebie nawzajem. Inspiracją dla tego wpisu jest wywiad, który przypadkowo obejrzawszy w internecie z wokalistą zespołu Afromental. Była to raczej wypowiedź na temat discopolowego zespołu Weekend i ich piosenki "Ona Tańczy dla mnie". Dywagacje afromentalowego lidera zawierały się w stwierdzeniu, że piosenka zespołu Weekend jest prosta i mało skomplikowana i dlatego też jest niebezpieczna dla młody...

Koniec Świata

Dwudziestego grudnia miałem chwilę na przemyślenia w obliczu przewidywanego końca świata. Zrobiwszy małe resume (pozdrowienia dla prof. Piątka) stwierdziłem, że życie summa summarum wychodzi u mnie in plus. Tak czy inaczej kontempalacyj ciąg dalszy zamieszczam na blogu. Majowie przepowiedzieli (podobno) koniec świata na 21.12.12, aczkolwiek nic nie nastąpiło. Założę się, że za jakiś czas dowiemy się o nowych obliczeniach w kalendarium Majów, że ktoś się pomylił i koniec świata nastąpi kiedy indziej. Mam jednak takie wrażenie, że świat kończy się na naszych oczach tak czy inaczej. Czekając na wielkie bum roku 2012 nie zauważamy jak wielkie bum następuje rozłożone w latach. Polecam, po raz kolejny pewnie, film Luc'a Besson'a pt. "SOS- Home". Wystarczy wysłuchać zawartych tam wypowiedzi lektora zawierających dane nt. zużywania naturalnych surowców ziemii by przekonać się, że koniec świata następuje tu i teraz. Być może ze względu na fakt, iż jest on rozłożony w czasie n...

Bliżej ku celom posiadania

Świetny artykuł ostatnio przeczytałem w Focusie. Potrzeba posiadania będzie dzisiejszym tematem. W temacie o jeden numer wcześniej wspominałem o społeczeństwie dwudziestego pierwszego wieku. Zapomniane relacje społeczne, wszędobylska rywalizacja, korporacyjne społeczności dla których wyznacznikiem istnienia jest potrzeba posiadania... Minimaliści... taka mała społeczność ludzi, którzy uważają, że aby być szczęśliwym nie trzeba spełniać reklamowych zachcianek korporacji. Nowy telefon, czy tablet nie przybliżają do jakiegokolwiek etapu społecznego spełnienia. Sztucznie wykreowana przez korporacje za pomocą reklam potrzeba posiadania nie znajduje realnego uwierzytelnienia w naszych codziennych potrzebach, aczkolwiek dajemy się ponosić sile sugestii. I dlatego te jesteśmy w stanie kupować na potęgę. Wbrew wszelkim zasadom. Nieważna jest nasza planeta i jej naturalne zasoby, nieważna ilość gotówki w portfelach. Ważna promocja na nowy telefon. Nieistotne, że stary ma dwa lata... Społeczeńst...

Gniew

Akcja odkurzania bloga rozpoczęta. Dzisiejszą inspirację stanowią dla mnie kierowcy, którzy uważają, że fakt posiadania prawa jazdy stanowi dla nich niezbity dowód na posiadania prawa do tworzenia nowych przepisów. Jeden, wyjątkowo szczególny przypadek spotkałem dziś. Istota humanoidalna kierująca samochodem pominęła fakt, że skręcając w daną ulicę trzeba włączyć kierunkowskaz. Przechodząc przez tą ulicę z moim synem nieomal wpadłem pod samochód istoty humanoidalnej. Starałem się zwrócić jego uwagę na fakt niewłączenia kierunkowskazu, lecz jedyne co uzyskałem, to "fuck off you weirdo". W rankingu osób którym chciałbym dać w ryj idiota ten znajduje się w ścisłej czołówce. Nie był to jednak korzystny moment. Anyway... Tak sobie pomyślałem, że XXI wiek wymusił na nas jakiś dziwny pęd. Gonitwę za niewiadomo czym. Wartości zostały dawno zdewaluowane. To co kiedyś stanowiło o sile społeczeństwa dziś stanowi o jego słabości. Ważne jest kto jest dalej i szybciej (jakkolwiek odniesiem...