piątek, 24 kwietnia 2009

MUZYCZNE INSPIRACJE PT.4

NA KOLANA!!!
TEGO ZESPOŁU NIE TRZEBA NIKOMU PRZEDSTAWIAC. PANIE I PANOWIE PRZYSZŁA PORA ABY W KONCU OPISAC W MOICH MUZYCZNYCH INSPIRACJACH ALBUM OD KTÓREGO WSZYSTKO SIĘ ZACZĘLO. BYLY OCZYWISCIE I PRZED "MASTER OF PUPPETS" INNE ALBUMY, ALE UZNAJE IŻ BYŁ TO RACZKUJĄCY WE MNIE METAL. DOPIERO TENŻE ALBUM SPRAWIL IZ TEN RACZKUJĄCY METAL STANĄŁ TWARDO NA NOGACH I DOWIEDZIAŁ SIĘ CZYM JEST MUZYCZNE SACRUM.
JEST NOC... GODZINA 22...SŁUCHAWKI NA USZACH I MUZYKA ROZKRĘCONA NA FULL... A W SŁUCHWKACH TEN WŁAŚNIE ALBUM. POCZATKOWO POMYŚLAŁEM SOBIE, ŻE TO CHYBA NIE JEST TO, NIE O TO CHODZI. TAKIE JAKIEŚ TO ZA SZYBKIE , ZBYT WŚCIEKŁE, OBŁĄKANE, CIĘŻKIE.
Z KAŻDYM JEDNYM PRZESŁUCHANIEM OTWIERAŁY MI SIĘ OCZY CORAZ SZERZEJ, OTO BOWIEM BYŁO MI DANE POZNAC JAK WYGLĄDA ÓSME NIEBO METALU, JAK WYGLĄDA PERFEKCJA POŁĄCZONA Z MISTRZOSTWEM. JAK SMAKUJE TECHNICZNA PRECYZJA W POŁĄCZENIU Z WIRTUOZRSKIM KUNSZTEM, MUZYCZNA DOJRZAŁOŚC OPLECIONA MŁODZIEŃCZYM ZAPAŁEM...
I OTO TO CO STANOWIŁO DLA MNIE NIEWYGODĘ, CZYLI SZYBKOŚC, WŚCIEKŁOŚC I CIĘŻAR STAŁO SIĘ DLA MNIE GŁÓWNYMI ATUTAMI TEJ PŁYTY.
PONADTO MA TEN ALBUM DLA MNIE WIELKA WARTOŚC SENTYMENTALNĄ. NIGDY NIE ZAPOMNĘ TRZECH ZAPALEŃCÓW KTÓRZY PO SZKOLE ZBIERALI SIĘ, BY RAZEM POSŁUCHAC "MASTERA" W GARAZU ROZBIJAJAC SOBIE LBY O SZAFKI, GDYZ NIE MOGLI POZOSTAC OBOJETNI NA DZWIEKI. GLOWA SAMA RWALA SIĘ DO "WIATRAKÓW"... NIEZAPOMNĘ ZAPALEŃCÓW, KTÓRZY KIEPSKIEJ JAKOŚCI KASETĘ "LIVE USA" METALLIKI Z POCZĄTKÓW LAT 80 WYDANĄ PRZEZ "TAKT" :-) OTOCZYLI NIEMAL KULTEM. AZ ŁEZKA SIĘ W OKU KRĘCI.
PŁYTA UWAZANA JEST SŁUSZNIE ZA JEDNA Z NAJWAZNIEJSZYCH W DOROBKU METALLIKI, GDYZ TO DZIEKI NIEJ WLASNIE ZESPOL ZACZAL BYC ROZPOZNAWANY NA CALYM SWIECIE I TO NIE TYLKO W SRODOWISKU METALOWYM
WRACAJĄC DO MUZYKI. NA ALBUMIE ZNAJDZIEMY OSIEM UTWORÓW. KAŻDY Z UTWÓRÓW TO SWOISTA DAWKA SKONDENSOWANYCH EMOCJI. ZACZYNAJĄC OD GALOPADY W "BATTERY" (SZYBKO I KONKRETNIE), POPRZEZ UTWÓR TYTUŁOWY, W KTÓRYM AZ ROI SIĘ OD PRZEJŚC I SOLÓWEK, "NIECO WOLNIEJSZY OD POZOSTAŁYCH, CIĘZKI NICZYM WALEC DROGOWY "THE THING THAT SHOULD NOT BE" , PO BALLADOWY "WELCOME HOME(SANITARIUM)" KTÓRY JEDNAK BUDZI SIE DO ŻYCIA GDZIEŚ W TRZECIEJ MINUCIE BY POD KONIEC ZAFUNDOWAC NAM NIESPODZIEWANE TEMPO I JEDNĄ Z NAJDZIKSZYCH SOLÓWEK NA TYM ALBUMIE.
OD "DISPOSABLE HEROES" KÓREGO MARSZ ZAMIENIA SIĘ W SZALEŃCZY BIEG, PRZEZ "LEPER MESSIAH" W KTÓRYM DOŚWIADCZYMY CIĘZARU UTRZYMANEGO W ŚWIETNYM, KROCZĄCYM TEMPIE AZ PO "DAMAGE INC." KTÓRY JAK NAZWA SUGERUJE JEST ZNISZCZENIEM, A RACZEJ KOPNIAKIEM W TYŁEK ZASERWOWANYM NAM PRZEZ METALLIKĘ Z NIEZŁYM IMPETEM NA "DO USŁYSZENIA".
CELOWO ZOSTAWIŁEM "ORION" NA SAM KONIEC, CHOC NA ALBUMIE ZNAJDUJE SIĘ MIĘDZY "LEPER MESSIAH" A "DAMAGE INC." ZOSTAŁ ON ZAGRANY NA POGRZEBIE CLIFFA BURTONA.
"ORION" POZOSTAJE DLA MNIE WSPOMNIENIEM TYCH TRZECH ZAPALEŃCOW DLA KTÓRYCH TE OSIEM UTWORÓW BYŁO POCZĄTKIEM KILKU NAJWAZNIEJSZYCH RZECZY W ICH ZYCIU... WSPOMNIENIEM TRÓJKI FASCYNATÓW, KTÓRYCH POŁĄCZYŁA WSPÓLNA PASJA ODPORNA NA NIESPRZYJAJĄCE OKOLICZNOŚCI...
WSPOMNIENIEM TRZECH LUDZI, KTÓRZY POZNALI ZNACZENIE SŁOWA "PRZYJAŹŃ".
ALE TO JUŻ ZUPEŁNIE INNA HISTORIA...

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

URODZENI 4 CZERWCA

MIAŁEM OSTATNIO WĄTPLIWĄ PRZYJEMNOŚC OBCOWAC Z TELEWIZORNIĄ W WYDANIU SENSACYJNO - INFORMACYJNO - EFEKCIARSKIM, CZYLI PO PROSTU OGLĄDAŁEM PROGRAM INFORMACYJNY W TELEWIZJI JAKIEJŚ TAM (BRAK KRYPTOREKLAMY). DOWIEDZIAŁEM SIĘ MIANOWICIE, ŻE OBÓZ PREZYDENCKI I RZĄDOWY WPADŁY NA WSPANIAŁY POMYSŁ URZĄDZENIA DWÓCH OBCHODÓW 4.06.1989 - ROKU. 4.06.1989 ROKU MIAŁEM SZEŚC LAT, ALE PAMIĘTAM JAK PRZEZ MGŁĘ, ŻE DZIAŁO SIĘ COŚ WAŻNEGO (PEWNIE DLATEGO PAMIĘTAM). PAMIĘTAM ŻE DZIAŁO SIĘ COŚ CZYM PRZEZ CAŁY NIEMAL CZAS ŻYLI MOI RODZICE I DZIADKOWIE, O CZYM SIĘ DUŻO DYSKUTOWAŁO. PAMIĘTAM JAKIEŚ DZIENNIKI TELEWIZYJNE, KTÓRE GROMADZIŁY CAŁĄ RODZINĘ. TOWARZYSZYŁO TEMU JAKIEŚ UCZUCIE DONIOSŁOŚCI CHWILI, NIEŚMIAŁYCH UŚMIECHÓW... KILKA LAT PÓŹNIEJ UZYSKAWSZY ŚWIADOMOŚC HISTORYCZNO - POLITYCZNO - ŚWIATOPOGLĄDOWĄ WIDZIAŁEM JAKIE TO DONIOSŁE CHWILE PRZEŻYWAŁA W TYCH DNIACH MOJA RODZINA. OTÓŻ BYŁ TO MOMENT GDY NASZ KRAJ - POLSKA RODZIŁ SIĘ NA NOWO. LUDZIE Z PODNIESIONYMI DWOMA PALCAMI SYMBOLIZUJĄCYMI WOLNOŚC SKANDOWALI SŁOWO "SOLIDARNOŚC". LUDZIE BYLI SZCZĘŚLIWI, PONIEWAZ MOGLI Z DUMNIE UNIESIONA GLOWA POWIEDZIEC "TO MOJ KRAJ I BEDE O NIEGO WALCZYL". I WALCZYLI. WSZYSCY. CHYLE CZOLO PRZED LUDZMI, KTORZY DOPROWADZILI DO TEGO IZ DZIS MOZEMY MIESZKAC W PELNI DEMOKRATYCZNYM KRAJU, ZE MOGE WYGLASZAC SWOJE POGLADY BEZ OBAWY ZE ZOSTANE ZA TO ZAMKNIETY DO WIEZIENIA. MAM SWIADOMOSC TEGO IZ MY - POLACY OD BOHATEROW Z PIERWSZYCH KART HISTORII PO BOHATEROW ANONIMOWYCH O KTORYCH NIKT NIGDY NIE PISAL A BEZ KTORYCH NASZ 4.06.1989 ROKU NIE BYLBY MOZLIWY DOKONALISMY RAZEM TEGO CUDU. SLOWO "SOLIDARNOSC" POPRZEZ TE WYDARZENIA NABRALO DLA MNIE WYJATKOWEGO ZNACZENIA. NIE ZE WZGLEDU NA POLITYKE, BO TA SKARLAŁA, ALE POPRZEZ WSPOMNIENIE O TYM, ZE W MOIM KRAJU LUDZIE DOKONALI CZEGOS WSPANIALEGO JEDNOCZAC SIE.
I WLASNIE OBCHODY DWUDZIESTEJ ROCZNICY TYCH WYDARZEN MIALYBY BYC UCZCZONE PODZIALAMI? PANOWIE! JAKĄ WY DAJECIE NAM - MŁODYM OBYWATELOM TEGO KRAJU LEKCJĘ? NIE JESTESMY POKOLENIEM IDEOLOGICZNYM , NIE WALCZYMY Z SYSTEMEM (BYNAJMNIEJ NIE W TAKIM STOPNIU JAK BYLO TO KIEDYS), ALE CHCIELIBYSMY MIEC POCZUCIE WIELKIEJ WARTOSCI TEGO MOMENTU NASZEJ WSPOLNEJ HISTORII, A BYC MOZE I NAM KIEDYS UDA SIE ZBUDOWAC COS WAZNEGO RAZEM...

piątek, 10 kwietnia 2009

MUZYCZNE INSPIRACJE PT.3

ZAZNACZAM NA POCZATKU, ZE MOJE MUZYCZNE INSPIRACJE NIE SA POUKLADANE W JAKIKOLWIEK SPOSOB, KTORY WARTOSCIOWALBY ZESPOLY LUB ICH DZIELA. JEST TO PO PROSTU WYRAZ MOICH FASCYNACJI ALBUMAMI MOIM ZDANIEM NIEPRZECIETNYMI, KTORE DOKONALY CZEGOS NIEPOWTARZALNEGO W MUZYCE.

AEGIS - THEATRE OF TRAGEDY
MAGICZNY ZESPOL, MAGICZNA PLYTA, MAGICZNA MUZYKA. TAK MOGLBYM OKRESLIC NAJPROSCIEJ TO CO THEATRE OF TRAGEDY ZAWARL NA SWOIM TRZECIM DŁUGOGRAJU. ZMIENIL SIE NIECO STYL GRY. BARDZIEJ MELODYJNY(?), ZNIKNAL GROWLING. ZESPOL PRZESZEDL METAMORFOZE. WRACAM JEDNAK DO MERITUM.
MUZYKA THEATRE OF TRAGEDY UZALEZNIA. I NIE WIEM CZY JEST TO KWESTIA ODPOWIEDNIO SKONSTRUOWANYCH KOMPOZYCJI CZY MOZE TEN ETERYCZNY NIEMAL SPIEW LIV KRISTINE, ALE COS JEST NA RZECZY SKORO CHCE SIE WRACA DO TEGO ALBUMU WCIAZ I WCIAZ. JEST W TYM WSZYSTKIM JAKAS HIPNOZA, JAKAS ZADUMA, MELANCHOLIA I TESKNOTA CZYLI WSZYSTKO CO KAZDA SZANUJACA SIE GOTYCKA KAPELA POWINNA POSIADAC, LECZ JEST TO ZASERWOWANE W TAKI SPOSOB IZ NIE SPOSOB NIE SKOSZTOWAC.
JAK JUZ NAPISALEM TA MUZYKA UZALEZNIA. NIE WIEM CO WIECEJ MOGLBYM NAPISAC.
TEN KTO NIE WYSLUCHA TEGO ALBUMU W JEDEN Z TYCH DLUGICH ZIMOWYCH WIECZOROW GDY NA ZEWNATRZ DMIE WICHER A JEDYNE SWIATLO TO BLADA TARCZA KSIEZYCA NIE ZROZUMIE...

CZEGO BRAKUJE MI W TELEWIZJI.

PRZECZYTALEM OSTATNIO PEWNA KSIAZKE, KTORA SKLONILA MNIE DO PEWNYCH PRZEMYSLEN NA TEMAT POLSKIEGO SPOLECZENSTWA, POLITYKI I MEDIOW.
MEDIA JAK POWSZECHNIE WIADOMO PELNIA NIE TYLKO ROLE INFORMACYJNA, ALE ROWNIEZ CZESTO KSZTALTUJA OPINIE TYCH, KTORZY DECYDUJA SIE TELEWIZJE OGLADAC. JAKIE ZATEM MEDIA OW POWINNY BYC? ANO POWINNY BYC TAKIE, ABY BUDOWALY W SPOLECZENSTWIE CHEC DO DZIALANIA NA RZECZ PANSTWA, NARODU, SPOLECZENSTWA. POWINNY BYC TAKIE BY KSZTALTOWALY CHARAKTER SPOLECZNY W SPOSOB POZYTYWNY, A SCISLEJ RZECZ BIORAC BY BUDOWALY POCZUCIE JEDNOSCI SPOLECZNEJ W NARODZIE. MYSLE, ZE POWINNY TAK ROBIC ZA POMOCA WSZELKICH DOSTEPNYCH SRODKOW I NARZEDZI, KTORYMI DYSPONUJA, ALBOWIEM W PRZYSZLOSCI MOZE TO ZAOWOCOWAC TYM, ZE "POZYTYWNIE NALADOWANE" SPOLECZENSTWO ODCZUJE CHEC WSPOLPRACY (WSPOLTWORZENIA) Z PANSTWEM I JEGO ORGANAMI. MIELISMY WSPANIALY PRZYKLAD PODCZAS OSTATNICH WYBOROW PARLAMENTARYCH JA LATWO MOZNA "RUSZYC LUDZI". WIEM, ZE POLSKA TO KRAJ, W KTORYM ULATWIENIA DLA DZIALAN INICJATYW SPOLECZNYCH JEST ROWNA WOLNOSCI WYPOWIEDZI W REPUBLICE BIALORUSI (NIE OBRAZAJAC BIALORUSINOW), LECZ I W TYM KRAJU NAD WISLA ISTNIEJA LUDZIE, TZW "ZAPALEŃCY" KTORZY CHCA COS ROBIC. WYSTARCZY TYLKO TROCHE IM POMOC.
TYMCZASEM MEDIA SERWUJA NAM COS ZUPELNIE INNEGO.
MAJAC 15-16 LAT INICJOWALEM W SWOIM ZYCIU ZAINTERESOWANIE ZYCIEM MEDIALNYM W WYDANIU INFORMACYJNO - PUBLICYSTYCZNYM. ZAINTERESOWANIA MOJE SKŁANAŁY SIE BARDZIEJ KU TAK ZWANYM AFEROM NIZ KU CZYMKOLWIEK INNEMU, LECZ KILKA LAT POZNIEJ ZRODZILY SIE W MEJ GLOWIE PEWNE PYTANIA, KTORE POZOSTALY BEZ ODPOWIEDZI. PYTANIA O SENS, TRESC I ISTOTE MEDIOW (LUB MOZE BARDZIEJ PUBLICYSTYKI). ZADALEM SOBIE PYTANIE CZEGO POSZUKUJE W PROGRAMACH INFORMACYJNYCH I PUBLICYSTYCZNYCH. NIE BYLY TO AFERY. POSZUKUJE FAKTOW I RZETELNYCH INFORMACJI, ORAZ ISTOTNEJ DEBATY. NIE JAKIES TAM PRZYLAPANKI KAMERAMI Z UKRYCIA PANA X CZY Y, ALE PYTANIE O POLSKE XXI WIEKU. DEBATE O POLSCE. Z POLITYKAMI, OBYWATELAMI. PRZY WSPOLPRACY POLITYKOW, SPOLECZENSTWA ORAZ DZIENNIKARZY.
OCZEKUJE POWAZNEJ ROZMOWY NT WIZJI NASZEGO KRAJU W PERSPEKTYWIE LAT I NIE CHODZI I TU O TO CZY IPN BEDZIE ISTNIAL CZY NIE. CZY KTOS ROZBIL JAKIS LAPTOP, ALE TO NIC BO I TAK BYL JEGO PRYWATNY CZY NIE.
OWSZEM SA TO SPRAWY, PRZED KTORYMI NIE POWINNISMY UCIEKAC, ALE TO NIE ONE POWINNY STANOWIC MERITUM. MYSLE ZE SPOLECZENSTWO ODPOWIEDNIO ZAKTYWIZOWANE (MEDIA) MOGLOBY CZYNNIE UCZESTNICZYC W TAKIEJ DEBACIE.
POLSKA TO NASZ WSPOLNY KRAJ I WARTO O NIM POMYSLEC CZASEM. MY POLACY CHCIELIBYSMY USLYSZEC CZASEM TRESC Z UST LUDZI Z KTORYMI PRZEPROWADZA SIE WYWIADY LUB PROWADZI PROGRAMY PUBLICYSTYCZE, A NIE TYLKO WZAJEMNE OSKARZENIA I PRZEKRZYKIWANIA.
TO JEST TAK SAMO JAK W PILCE NOZNEJ. JEST REPREZENTACJA, TRENER I SA KIBICE. CZASEM ZDARZA SIE, ZE POMOCNIK NIE ZROZUMIE SIE Z NAPASTNIKIEM I Z ATAKU NIC NIE WYJDZIE. TO NIC. WAZNE JEST JEDNAK TO ZEBYSMY WSZYSCY, POWTARZAM - WSZYSCY MIELI SWIADOMOSC TEGO ZE PRAGNIEMY BY NASZA DRUZYNA WYGRALA. I NAWET GDY ZDARZA SIE TAK IZ PRZEGRAMY KILKA RAZYTO I TAK DO KOLEJNEGO MECZU PRZYTEPUJE REPREZENTACJA, TRENER ORAZ KIBICE KTORZY WIEDZENI NADZIEJA ZE MOZE TYM RAZEM SIE UDA PO RAZ KOLEJNY ZAKLADAJA KOSZULKE Z NAPISEM "POLSKA".
I W TYM MOMENCIE KLUCZOWA MOIM ZDANIEM ROLE ODGRYWAC BEDA MEDIA. OD TEGO JAK MY - POLACY ZACHECENI ZOSTANIEMY DO SPOLECZENSTWA OBYWATELSKIEGO, OD TEGO CZY NASI POLITYCY ZDADZA SOBIE SPRAWE, ZE NIE JESTESMY GLUPIMI LUDZMI, TYLKO TAK IM SIE CZASEM WYDAJE I OD TEGO CZY PODEJMA Z NAMI DIALOG ZALEZEC BEDZIE CZY "NASZA DRUŻYNA" JESLI JUZ NIE O FINAL, TO CHOCIAZBY O CZOLOWE MIEJSCE W MISTRZOSTWACH SWIATA POWALCZY.

POZDRAWIAM

O EMPATII

CHAMSTWO. CZASEM SPOTYKA SIĘ Z NIM KAZDY Z NAS. NIE MA WYJĄTKÓW. JA SPOTKAŁEM SIĘ Z NIM WCZORAJ. SYTUACJA WYGLĄDAŁA MIANOWICIE TAK: PAN X PYTA PANA Y ILE ZOSTAŁO CZEGOŚ TAM. PAN Y NIE ZNA ODPOWIEDZI GDYŻ PYTANIE ZOSTAŁO ZADANE W JĘZYKU MU OBCYM (LUB TEŻ NIEDOSŁYSZAŁ). PAN X NIE SŁYSZĄC NATYCHMIASTOWEJ ODPOWIEDZI STWIERDZIŁ ŻE PAN Y MA ZESPÓŁ DOWNA.
JAKO ŻE PAN Y JEST MOIM DOBRYM ZNAJOMYM STWIERDZENIE PANA X ROZSIERDZIŁO MNIE NIEMAL DO CZERWONOŚCI.
EMPATIA - SŁOWO - KLUCZ.
GDYBY PAN X POSIADAŁ WIĘKSZĄ DOZĘ EMPATII ZAPEWNE ZASTANOWIŁ BY SIĘ CHWILĘ ZANIM PODJĄŁBY SIĘ STWIERDZEŃ TAKICH JAK WYŻEJ WYMIENIONE.
ŻYJEMY W XXI WIEKU. INFORMACJE DOSTARCZANE SĄ NIEZWYKLE SZYBKO ( DO CZEGO PRZYCZYNIA SIE MIEDZY INNYMI INTERNET). ŻYJEMY W ŚWIECIE W KTORYM WSZYSTKO PEDZI DO PRZODU, W KTORYM NIE MA CZASU NA TO ABY STANAC NA CHWILE I SPOJRZEC NA DRUGA OSOBE, PONIEWAZ "PELETON" MOZE NAS ZADEPTAC W DRODZE DO WATPLIWEJ METY. NIE UMIEM TEGO WYTLUMACZYC, ALE MYSLE, ZE GLOBALNY WYSCIG ZAMIAST BUDOWAC W NAS POSTAWY HUMANISTYCZNE ZABIJA JE.
MIALO BYC O EMPATII A WYSZLO O SPOLECZENSTWIE XXI WIEKU. COZ...
KONIEC KONCOW NASUWA MI SIE TAKA MYSL, ZE WARTO JEDNAK CZASEM STANAC W MIEJSCU NABRAC, GLEBOKO POWIETRZA, ODETCHNAC I ROZEJRZEC SIE WOKOL. A NUZ SWIAT JEST PIEKNIEJSZY NIZ NAM SIE WYDAJE I NIE WARTO BIEC. A NUZ KTOS STOI I ZASTANAWIA SIE DOKAD POJSC DALEJ. CZASEM WARTO POMYSLEC O TYM CO TA DRUGA OSOBA MYSLI, CO CZUJE.
EMPATYZACJA!!!