środa, 13 stycznia 2010

NA NOWY ROK

Nadszedl nowy 2010 rok. W zwiazku z przemijaniemroku starego nadchodzzi czas pewnych podsumowan i moze zastanowiania sie nad tym jak tez nowy 2010 rok bedzie wygladal. Moj 2009 rok nalezal do jednych z najlepszych. Generalnie. Kazdy ma swoje wlasne odczucia co do mijajacego lub tez minionego czasu i w glownym wzgledzie zalezy to jedynie od naszych subiektywnego podejscia do tematu, wiec nie bede sie rozpisywal dlaczego uwazam rok 2009 za udany.
Skoncentrujmy sie na roku 2010. Zyczylbym sobie aby byl przynajmniej nie gorszy niz 2009, gdyz trudno przyzwyczaic sie do okolicznosci generalnie gorszych, trudniejszych, itd. Chcialbym, aby 2010 rok przyniosl pozytywne zmiany spoleczne. Aby spoleczenstwo uswiadomilo sobie wreszcie te smutna prawde, ze relacje miedzyludzkie nie beda lepsze gdy wzajemnie bedziemy wobec siebie nieufni. Aby podejrzliwosc, niechec i obojetnosc zaczely w naszym kraju wykazywac sklonnosc do obumierania. W ich miejsce niech pojawi sie empatia i chec...
Aby pojawili sie na scenie politycznej ludzie, ktorzy mniej beda mowic a wiecej robic, a jezeli juz beda mowic, to by mowili a nie paplali, bo my paplaniem juz sie znudzilismy. By Ci, ktorzy podejmuja decyzje w naszym imieniu pokazali nam, ze im tez zalezy, bo skoro im juz nie zalezy to dlaczego mialoby nam zalezec.
A moim prywatnym zyczeniem jest by rok 2010 przyniosl chec domóżdżania, lub mode na domóżdżanie a odmóżdżanie niechaj stanie się passe ;-)