Posty

Iskra

Obraz
  Gdy szarość dnia bezbrzeżnie zjada nasze jestestwo i z ponurą Schopenhauerowską zgodą przyjmujemy na siebie kolejne ciosy od samego siebie gdzieś w przestrzeniach otwiera się szczelina, z której wyziera iskra. Ta mała zdobycz, perła w koronie istnienia, która potrafi zbudzić z kalecznego snu, marazmu. A gdy już Cię swym niezniszczalnym światłem dosięgnie spojrzysz w lustro Krainy Czarów i widzisz siebie po drugiej stronie. "Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga, łam czego rozum nie złamie"... Dzisiejszy post powstał na podstawie przebłysku. Jednej chwili, którą z marnym skutkiem próbowałem zatrzymać przy sobie tylko po ty aby dowiedzieć się że próby są skazane na porażkę. Ale czy aby na pewno? Czym zatem jest ten przebłysk, ta ISKRA? To nieopisalne przeżycie. Zapierająca dech świadomość wspaniałości istnienia. Esencja Bytu. To moment kiedy nagle zamiera ruch wokół i coś sprawia, że znajdujesz się w środku innej rzeczywistości. Kiedy pokonujesz samego siebie, swą niewiarę i zwąt...

Efekt motyla

 Ostatnimi dniami zastanawiałem się nad tym jak wielki wpływ na nas i naszych najbliższych mają chwile, w których decydujemy się podjąć decyzje.  Jak w każdym przypadku, tak i również w tym wpis na blogu poprzedzony był pewnymi przemyśleniami natury egzystencjonalnej okraszonymi zdarzeniami w życiu rzeczywistym. Jak wiele naszych zachowań i podejmowanych decyzji ma wpływ nie tylko na nas, ale również na nasze otoczenie. Raz te decyzje są lepsze, innym razem gorsze. Faktem pozostaje jednak, że każdą nawet najmniejszą decycją zmieniamy czasoprzestrzeń wokół nas. Będąc rodzicami zmieniamy rzeczywistość naszych dzieci. Będąc w jakichkolwiek związkach przyjacielskich zmienimy również i te relacje. Będąc w związku małżeńskim zmieniamy rzeczywistość wokół relacji z naszym małżonkiem. Chciałbym wierzyć w to, że decyzje te są podejmowane w oparciu o przesłanki starannie przeanalizowane i przeyślane.  Jestem jednak skłonny uwierzyć bardziej w to, że nasze decyzje są często nieprzem...

Straty

 Ostatnimi czasy jakoś tak wyszło, że wszystkie moje wpisy traktują poniekąd o śmierci. Dziś nie będzie inaczej. Będzie bardzo podobnie. Dziś chciałbym napisać o stracie... Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia poczuł smak straty. Nie takiej zwykłej. Takiej najgorszej. Takiej po której nic już nie jest takie jakie było przedtem.  W pewnej chwili czas zatrzymuje swoje podwoje by uświadomić nam jak bardzo jesteśmy znikomi w obliczu śmiertelności. Śmierć zakpiła z jestestwa 28 lat temu. W bezczelny sposób zaśmiała się w twarz śmiertelnym i zakpiła z tych, którzy planowali.  "Mors Est Quies Viatoris, Finis Est Omnis Laboris" głosi starołacińskie przysłowie. "Śmierć jest odpoczynkiem dla podróżnika i kresem każdej pracy". To w tłumaczeniu na polski.  ***********************************************************************************Śmierć pozostawia w nas stratę. Czasem niepowetowaną. Taką, po której nie ma już nic. Zostaje ogromna pustka. Nicosć. Brak. Brak jest p...

Śmiertelne ograniczenie

 Nowy rok, nowy początek. To co dla wielu pozostaje powodem do uśmiechów i drwin, dla innych jest kolejną szansą, którą stawia przed nami życie. Nie będę się tutaj rozwodził nad tym jakie postanowienia noworoczne mamy i jaki jest ich sens.  Ten wpis będzie o czymś zupełnie innym.  O przemijaniu. "Memento mori"  Czytam obecnie ciekawą książkę i myślę że ma ona wpływ na moje przemyślenia i poniekąd na to o czym jest dzisiejszy wpis. Nie myślimy o tym, że nasz czas jest skończony. Lub inaczej - odsuwamy od siebie tę myśl.  Bezmyślnie zatracając się w rozpraszaczach dnia codziennego.  "Czas to pieniądz" głosi porzekadło. Poniekąd się zgodzę, lecz nieco zmienię je na potrzeby dzisiejszego wpisu. "Czas to waluta". Najcenniejsza jaką mamy. Warto pochylić się nad tym stwierdzeniem choć chwilę i pomyśleć. Mamy ograniczoną ilość naszej waluty. W jaki sposób ją wydajemy?  Ile tej waluty przeznaczymy na pracę? Pewnie wiele. Każdy z nas jest inny. Mamy inne cele, z...

Inspiracje

 Miałem natłok myśli.  Często zdarza się tak, że myśli jak motyle nadlecą z sobie tylko wiadomego kierunku. Usiądą na chwilę, by za moment odlecieć dalej w sobie tylko znane rejony świata.  Czasem chcę uchwycić te myśli, lecz poźniej gdzieś odlatują i zapominam.  W takich właśnie chwilach odczwam potrzebę notowania moich przemyśleń abym mógł do nich wracać. Inspiracje. Można spotkać je wszędzie i o każdej porze . Czasem w najbardziej niespodziewanych momentach naszego życia. Dziś zostałem zainspirowany słowamy swojego syna, który zapytał dlaczego jestem dla siebie niemiły. Sytuacja była poniekąd zabawna, gdyż odnosiła się do pewnego żartu sytuacyjnego, który miał miejsce w tamtym momencie. Słowa wypowiedziane przez mojego 7-letniego syna sprawiły, że myśli powędrowały w zupełnie innym kierunku. Dlaczego jesteśmy dla siebie nieuprzejmi?  Bo jesteśmy. I wtedy ta nasza nieuprzejmość dla siebie znajduje wyraz we frustracji, której wyrazem jest nieuprzejmość dla inny...

Okulary

 Życie obfituje doświadczeniami. Dziś o nich będzie troszkę... Każdy z nas, każdego dnia doświadcza życia w różnej jego formie. Bogactwo doświadczeń jest przeogromne. Codziennie doświadczamy ogromnej ilości emocji. Radość, smutek, gniew, zachwyt. Czy jednak robimy to świadomie. Czy to my wybieramy nasze emocje? Czt pozwalamy aby to one nas wybierały.  Jadąc samochodem często spotkałem się z sytuacją, kiedy denerwowałem się na to w jaki sposób kierowca przede mną jedzie. Klnąc pod nosem odczuwałem gniew. Zazwyczaj była to emocja odruchowa. Z czasem jednak zauważałem te emocje i zadawałem sobie pytanie jaki ma to cel? Moje przekleństwa oraz gniew lub też frustracja nie pomogą mi w kontrolowaniu jazdy innego kierowcy. Frustracja będzie tylko rosła powodowana tym, że nie mam absolutnie żadnego wpływu na to jak kierowca przede mną jedzie. A chciałbym mieć!  Tak bardzo chcielibyśmy kontrolować rzeczy, osoby i zjawiska że sami siebie wprowadzamy w stan emocjonalny daleki od tego...

O czym marzysz?

 Inspiracje powstają w chwilach nieprzewidywalnych. Na inspiracje się nie czeka. Inspiracje powstają niejako przypadkiem. Są one produktem pobocznym w realizacji uważnego obserwowania. Dzisiejszy wpis jest o marzeniach. Niewiem dlaczego. Zainspirował mnie Jacek Walkiewicz. Człowiek, kóry 13 lutego 2013 roku wystapił w TedxWSB (wystąpienie można obejrzeć na YT). Ten dwudziestominutowy występ, który obejrzałem dopiero niedawno (gdzieś w okolicach 2019-20 roku) fundamentalnie wypłynął na moje postrzeganie świata. Bardzo polecam każdemu, kto wygospodaruje 20 minut swojego cennego czasu by zaznał się w tym wystąpieniem. Pełna moc możliwości O czym marzysz? To bardzo proste pytanie, na którego znalezienie odpowiedzi nie było dla mnie proste. Z racji tego, że miałem trudności ze znalezieniem odpowiedzi na to pytanie postanowiłem pytać również inne osoby. Ciekawi mnie jak każdy podchodzi do marzeń. Czy marzymy materialnie? O dużych pieniądzach, które w naszej ocenie sprawią, że wiele probl...