środa, 3 października 2018

Październikowo

Nie wiem, gdzie mi wrzesień uciekł. Naprawdę. Dopiero, co lato się kończyło i nastąpił przyjemny wrzesień, tymczasem za oknem coraz zimniej, coraz ciemniej.
O bieganiu nie piszę, bo nie zrobiłem stówy. No ba.
Miałem ostatnio pewien pomysł na wpis.
Otóż bodajże w Danii otworzona została szkoła, która nie uczy dzieci różnic w płci. To znaczy np. toalety są wspólne, dzieciom nie są powierzane zadania, które są typowe dla ich wieku i płci, aby mogły się same odnaleźć. Nie będę przytaczał artykułu, bo niestety go nie zachowałem, ale ciekawe byłoby go jeszcze raz przeczytać. No i tak w związku z tym miałem kilka przemyśleń, które mam nadzieję wiernie odzwierciedlę.
Zdaje mi się, że społeczeństwo XXI wieku w państwach rozwiniętych brnie w jakąś przepaść politycznej poprawności. Nie chcę zabrzmieć jak prawicowy moralista, ponieważ po pierwsze primo nigdy nie utożsamiałem się w wartościami prawicowymi, a po drugie primo wyrosłem już z szufladkowania moich przemyśleń. Dochodzę jednak do wniosku, że zbliżamy się do jakiegoś punktu zwrotnego w historii naszej cywilizacji. Próba zamazania płciowości w nauczaniu dzieci jest wg mnie próbą zaklinania rzeczywistości.
Różnice są dobre. Inny, nie znaczy gorszy.
Dziwne to. Miałem na ten temat troszkę więcej przemyśleń, ale jakoś uleciały.
...
Mówi się, że jesień to pora umierania. Dla mnie to pora najciekawszych przemyśleń. Problem mam z tym jednak taki, że to również pora zamyśleń i o ile pierwsze jest płodne to drugie potrafi czasem zniszczyć owoce tego pierwszego.
...
Na "Kler" uderzam. Może jakiś komentarz wrzucę po obejrzeniu. Ciekawe, czy wywołuje tyle emocji w debacie publicznej z racji bycia dobrym filmem, czy po prostu nasze wszechogarnięte władzą kleru społeczeństwo uważa, że  sam pomysł nakręcenia filmu o patologiach w kościele jest szaleństwem i wszyscy uderzają zobaczyć efekt tego szaleństwa. Swoją drogą Smarzowski powinien kłaniać się wpas całej prawej stronie przestrzeni społeczno-politycznej za zachęcanie do obejrzenai filmu :-)
...
Muzycznie - odkurzam ostatnio Kreator. Nic tak nie stawia na nogi z rana jak mocna kawa i garść niemieckiego trash metalu. Kiedyś najważniejsza była muza. Dziś poczytuję sobie teksty i doceniam ich ponadczasowość.
...
I jeszcze jedno. taka mała porada na sam koniec. Jesteś rodzicem? Dziś koniecznie usiądź ze swoim dzieckiem i porozmawiaj. Wyjdź na spacer. Do parku, albo gdziekolwiek. Spędź z nim (nią) czas. Zainteresuj się. Spójrz głęboko w oczy swego dziecka - tam, za tymi dwoma znakami zapytania czai się człowiek. Nie dziecko. Człowiek. Taki sam jak ja i ty. Tyle tylko, że ono swój świat buduje. I ty możesz mu w tym pomóc. Pokaż mu to co najpiękniejsze.
Wczoraj na spacerze z Piotrusiem widziałem jak zafascynowany patrzy na konary drzew. Jak my dorośli mało widzimy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz